W niedzielę Zawisza Bydgoszcz wygrał z Wartą Poznań i polepszył swoją sytuację w ligowej tabeli. Kilka słów o tym spotkaniu powiedzieli trenerzy obu ekip.
W niedzielne popołudnie Zawisza Bydgoszcz okazał się lepszy od Warty Poznań, wygrywając 1:0 po rzucie karnym strzelonym przez Pawła Abbotta. Drużyna z Bydgoszczy po tej wygranej uplasowała się na trzeciej lokacie i traci dwa punkty do drugiej w tabeli Cracovii. Natomiast sytuacja Warty nie wygląda najlepiej, bo w kolejnym meczu nie zdobyła punktów i ma tyle samo oczek co Stomil Olsztyn, który znajduje się w strefie spadkowej.

– Stworzyliśmy sobie wiele sytuacji i szkoda, że tylko jedną zamieniliśmy na bramkę. Nasza dobra gra pozwalała nam kontrolować wynik spotkania, aczkolwiek przy takiej postawie, jaką zaprezentowaliśmy, powinniśmy zdobyć drugiego gola, bo w końcówce broniliśmy się dość głęboko i te długie piłki, które grała Warta, mogły dać jej upragnionego gola. Przyjechaliśmy do Poznania jako faworyt, który powinien potwierdzić, może nie przez styl, ale przez wynik, swoją wyższość – powiedział trener Zawiszy Bydgoszcz, Ryszard Tarasiewicz.
–Przegraliśmy z zespołem, który jest faworytem całych rozgrywek. Więcej już z siebie nie mogliśmy dać, pokazaliśmy maksimum swoich możliwości. Nie możemy mieć zastrzeżeń, jeśli chodzi o serce, które zespół zostawił na boisku, jednak ekipa Zawiszy okazała się od nas lepsza i bardziej zorganizowana. Tę porażkę musimy przyjąć z pełną pokorą, póki światło nie zostało nam do końca odcięte. Nie możemy tracić nadziei, bo przed nami następne super trudne spotkania połączone z długimi wyjazdami – powiedział szkoleniowiec Warty Poznań, Krzysztof Pawlak.
Z Poznania Błażej Zięty/iGol.pl