Skromne zwycięstwo ŁKS-u


11 marca 2011 Skromne zwycięstwo ŁKS-u

Tymczasowo na pozycję lidera na zapleczu Ekstraklasy powrócił łódzki ŁKS. Zespół Andrzeja Pyrdoła pokonał u siebie ostatni w tabeli Dolcan Ząbki 1:0. Zwycięstwo gospodarzom zapewnił Maciej Bykowski.


Udostępnij na Udostępnij na

Starcie to mogło mieć tylko jednego faworyta – ŁKS, który jeszcze kilka lat temu grał w Ekstraklasie, nie brał pod uwagę straty punktów w meczu z ostatnią drużyną tabeli. Tymczasem Dolcan od pierwszych minut grał odważnie, wykorzystując bierność i lekceważenie rywala przez zespół z alei Unii. Największe zagrożenie w szeregach wicelidera siał Damian Robaszek, który już w pierwszych minutach oddał celny strzał na bramkę Wyparły, później główkował i przeprowadził groźną indywidualną akcję. Po około pół godzinie gry do głosu doszli gospodarze – dwójkową akcję Bykowskiego i Mięciela strzałem w słupek sfinalizował ten drugi. Były gracz Iraklisu Saloniki chwilę później nieskutecznie próbował lobować Leszczyńskiego, którego w końcówce pokonać próbowali też Bykowski i Kaczmarek.

ŁKS Łódź przynajmniej do jutra pozostanie na pozycji lidera
ŁKS Łódź przynajmniej do jutra pozostanie na pozycji lidera (fot. http://ts.podbeskidzie.pl/)

Po przerwie zespół Andrzeja Pyrdoła od razu przejął kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Po faulu na Mięcielu najpierw rzutu karnego nie wykorzystał Smoliński, a dobitka trafiła tylko w słupek. Pomocnik łodzian w 55. minucie częściowo zrehabilitował się za niewykorzystaną okazję i świetnie dograł na głowę Bykowskiego, który otworzył wynik spotkania. Od tego momentu gospodarze próbowali dobić swojego rywala atakiem pozycyjnym. Goście umiejętnie się bronili, a w końcówce byli bliscy zapewnienia sobie sensacyjnego remisu, jednak piłkę z linii bramkowej wybił Kaczmarek.

Dzięki zwycięstwu, ŁKS przynajmniej do jutra pozostanie liderem pierwszoligowych zmagań. Tymczasem sytuacja Dolcanu jest coraz bardziej nieciekawa – wprawdzie do bezpiecznego miejsca piłkarze Roberta Moskala mają zaledwie cztery punkty straty, jednak porażki bez zdobycia bramki w dwóch pierwszych spotkaniach nie napawają optymizmem przed najbliższymi spotkaniami z KSZO u siebie i Flotą w Świnoujściu.

Najnowsze