Piast Gliwice w poprzednim sezonie przeżył prawdziwy rollercoaster emocji. Po fatalnej jesieni udało mu się wyjść na prostą i wiosną stracił punkty w zaledwie czterech spotkaniach. Czy w sezonie 2023/2024 zaskoczy wszystkich i wróci do ścisłego topu ligi? Zapraszamy na skarb kibica!
Piast Gliwice od czasu sensacyjnego mistrzostwa Polski w 2019 roku wszedł do powszechnej świadomości jako klub z czołówki. Jednak pomimo bardzo stabilnych wyników (ani razu nie zakończył sezonu niżej niż na 6. miejscu) gliwiczanie już trzy sezony czekają na awans do rundy kwalifikacyjnej europejskich pucharów. Czy w tym sezonie w końcu się to zmieni? Jak poradzą sobie podopieczni Aleksandara Vukovicia w sezonie 2023/2024?
Jak Piast przygotowywał się do sezonu?
Piast przerwę miedzysezonową spędził w kaszubskim Gniewinie. W tamtejszym ośrodku gliwiczanie trenowali oraz rozegrali trzy mecze sparingowe. Pierwszy z nich, przeciwko Raduni Stężyca, odbył się 28 czerwca i zakończył się zwycięstwem zespołu z ekstraklasy aż 3:0. Wygrane okazały się także dwa pozostałe sparingi rozegrane na kaszubskim zgrupowaniu, w których Piast zmierzył się z ekipami z Trójmiasta: Lechią oraz Arką. „Piastunki” wygrały swoje mecze kolejno 3:1 i 3:2. Na zgrupowaniu panowała dobra atmosfera, o czym kibice mogli przekonać się za pomocą vlogów zza kulis. Jedną ze zorganizowanych wtedy akcji było wręczanie tytułu gracza roku według kibiców Piasta. Nagrodę zasłużenie otrzymał Grzegorz „Napoleon” Tomasiewicz.
Po powrocie ze zgrupowania zespół Vukovicia zagrał jeszcze dwukrotnie. 14 lipca z ligowym rywalem – Ruchem Chorzów – na stadionie przy ulicy Cichej oraz dzień później już przy Okrzei z trzecioligowym Rekordem Bielsko-Biała. Piast bez problemu wygrał oba spotkania i zakończył okres przygotowawczy z kompletem zwycięstw. W meczu z Rekordem szansę na pokazanie się dostali w głównej mierze zawodnicy rezerwowi oraz młodzież i nowe nabytki. Niekwestionowaną gwiazdą spotkania stał się Marcel Bykowski, który rozegrał świetne zawody i zdobył dwie bramki.

Piast na rynku transferowym
Często mówi się, że latem w klubach dochodzi do istnych transferowych rewolucji i wymiany znacznej części kadry. Cóż, w przypadku Piasta lato było wyjątkowo spokojne i niekoniecznie jest to zły znak. Runda wiosenna pokazała, że z obecną kadrą Vuković jest w stanie wyciągnąć bardzo dobre wyniki i stawić czoła niemal każdemu rywalowi w lidze. Może zatem cieszyć informacja, że z Piastem nie pożegnał się żaden z piłkarzy, którzy stanowili o jego sile w poprzedniej kampanii. Do tej pory oficjalnie z klubu odeszli Rauno Sappinen, który zeszły sezon spędził na wypożyczeniu w Stali Mielec, oraz rezerwowi Michał Kaput i Constantin Reinier, którzy udali się na wypożyczenia. Oprócz nich z klubem pożegnał się także Alex Sobczyk, którego przygoda w Piaście trwała jedynie pół roku. Cały czas pojawiają się o potencjalnym odejściu z klubu . Najlepszy młodzieżowiec zeszłego sezonu może za pokaźną kwotę przenieść się na Zachód.













