W nowym sezonie warszawska Legia zrobi wszystko, by odzyskać tytuł, który przed rokiem zabrał jej Piast Gliwice. Stołeczny klub przeprowadził dobre transfery, nie osłabił kadry i znów będzie głównym kandydatem do mistrzostwa. Mimo że pierwszy mecz europejskich pucharów do najlepszych w wykonaniu podopiecznych Vukovicia nie należał, w lidze nie powinni mieć większych problemów – przynajmniej na papierze.
Legia jest jednym z takich klubów, w których srebrny medal traktowany jest jak porażka. Oddać należy gliwickiemu Piastowi, co cesarskie, bo o tym, kto grał najrówniej, wiemy doskonale – podopieczni trenera Fornalika tytuł zgarnęli zasłużenie. Mistrzostwo Polski powędrowało na Śląsk, a w Warszawie zadowolić musieli się zajęciem drugiego miejsca – stołeczny zespół był sam sobie winien, ponieważ gubił punkty z teoretycznie słabszymi przeciwnikami, nie trafiał z formą i tracił punkty.
W nadchodzących rozgrywkach Carlitos i spółka nie będą chcieli powtórzyć wcześniejszych błędów, choć presja nie będzie wcale mniejsza. Przy Łazienkowskiej odrobili jednak lekcję, przeprowadzając między innymi bardzo ciekawe transfery. Na papierze kadra „Wojskowych” prezentuje się bardzo solidnie, dzięki świetnej pracy pionu sportowego Legia wygląda imponująco.
Przygotowania
Warszawscy piłkarze na pierwszym treningu stawili się 15 czerwca, a po przejściu standardowych testów wyjechali na zgrupowanie do Warki. Po wytężonej pracy na Mazowszu udali się na kolejny obóz, tym razem do Austrii – tam rozegrali cztery mecze kontrolne, w których mierzyli się z FK Pribram, Viktorią Pilzno, Clube Atletico Bragantino oraz Universitatea Craiova. Wygrali tylko z Pribram, strzelając na początek aż pięć goli, a później dwa razy przegrali i raz zremisowali. Rezultaty nie najlepsze, ale na tym etapie przygotowań styl się dopiero rodzi, a forma przychodzi. Wszystko podporządkowane było również startowi w kwalifikacjach Ligi Europy, w których podopieczni popularnego „Vuko” mierzyli się z gibraltarskim Europa FC.
W Polsce zagrali jeszcze dwukrotnie, z Pogonią Siedlce i Radomiakiem Radom, oba mecze wygrywając. Należy też wrócić do rywalizacji z nieszczęsną Europą – tu w pierwszym meczu, rozegranym na Gibraltarze, Legia była tłem dla walecznych graczy z brytyjskiego terytorium. Na swoje szczęście udało się piłkarzom ze stolicy wygrać rewanż i do pierwszego meczu w lidze z Pogonią podejdą w raczej dobrych nastrojach.











