Robert Lewandowski potrzebował 170. występów w reprezentacji Polski, by zdobyć dziewięćdziesiąt goli w koszulce z orzełkiem na piersi. Stało się to w pierwszej połowie meczu z reprezentacją Rumunii w ramach Ligi Narodów. Natomiast w drugiej połowie spotkania Lewandowski dorzucił do swojego konta jeszcze dwa trafienia.
Po pięciu kolejnych spotkaniach reprezentacji bez strzelonej bramki kapitan Biało-Czerwonych wreszcie trafił do siatki. W 22. minucie meczu przeciwko Rumunii Robert Lewandowski wykorzystał rzut karny, który został podyktowany po faulu na egzekutorze „jedenastki”. Radu Drăgușin, który sfaulował Lewandowskiego, zobaczył czerwoną kartę i opuścił murawę. Tak padła bramka numer dziewięćdziesiąt Roberta Lewandowskiego w kadrze:
Po zmianie stron Lewandowski nie spoczął na laurach. Zdobył kolejne dwie bramki, śrubując rekord strzelecki naszej reprezentacji oraz przyczyniając się do wygranej aż 6:0 nad reprezentacją Rumunii.
Od San Marino po Rumunię
Pierwszą bramkę w reprezentacji Polski Robert Lewandowski strzelił w debiucie. Miało to miejsce 10 września 2008 roku w starciu przeciwko San Marino. Polacy pod wodzą Leo Beenhakkera pokonali outsajdera 2:0. Od tego czasu napastnik Chicago Fire strzela gole w reprezentacji w każdym roku kalendarzowym. Najwięcej bramek zdobył w eliminacjach do mistrzostw świata. W czterdziestu trzech meczach pokonał bramkarzy rywali aż trzydzieści trzy razy. Dwadzieścia dwie bramki Lewandowskiego padały w eliminacjach do europejskiego czempionatu.
Najlepszy polski napastnik strzelał również na imprezach docelowych. Sześć goli zdobytych na mistrzostwach Europy rozłożyło się na imprezy w 2012, 2016, 2021 oraz 2024 roku. Jednym z najcenniejszych trafień w trakcie EURO okazał się gol w inauguracyjnym starciu z Grecją (1:1) w trakcie imprezy w Polsce i na Ukrainie. Robert Lewandowski strzelał także kadrom Hiszpanii, Francji, Portugalii oraz Szwecji (dwie). Skromniej wygląda dorobek byłego piłkarza Lecha Poznań na mistrzostwach świata. Mimo siedmiu szans strzelał tylko w Katarze w meczach przeciwko Arabii Saudyjskiej oraz Francji.
Stadion Narodowy szczęśliwy dla „Lewego”
Aż trzydzieści pięć goli spośród dziewięćdziesięciu jeden zdobytych przez Roberta Lewandowskiego w kadrze padło na Stadionie Narodowym. W pamięci zapadły z pewnością starcia przeciwko Gruzji z czerwca 2015 roku. „Lewy” strzelił wówczas swojego pierwszego hat-tricka na Stadionie Narodowym. Strzelanie rozpoczął w 89. minucie, by zakończyć je cztery minuty później, ustalając wynik spotkania na 4:0. Kolejne trzy bramki w jednym meczu na Stadionie Narodowym polski napastnik zdobył nieco ponad rok później. Tym razem Lewandowski stał się katem Duńczyków. Dobrze się stało, że tego dnia Lewandowski strzelił trzy gole, bowiem mimo wysokiego prowadzenia Biało-Czerwonych przyjezdni strzelili dwie bramki.
Ostatni dotychczasowy hat-trick Lewandowskiego w Warszawie wydarzył się 10 czerwca 2017 roku. Rywalem w eliminacjach do Euro 2020 była… Rumunia. Teraz, ponad dziewięć lat później, Robert Lewandowski powtórzył ten wynik, pokazując, że ma patent na spotkania przeciwko tej reprezentacji. Natomiast ostatni wyjazdowy hat-trick w wykonaniu napastnika Chicago Fire oglądaliśmy w 2019 roku w meczu przeciwko reprezentacji Łotwy (3:0).
Najlepszy w Polsce, jeden z lepszych na świecie
Robert Lewandowski śrubuje rekord bramek zdobytych w reprezentacji Polski. Drugi w zestawieniu Włodzimierz Lubański ma ich na swoim koncie zaledwie 45. Należy jednak podkreślić, że legenda Górnika Zabrze wystąpiła w reprezentacji 67 razy. Podium uzupełnia Grzegorz Lato z 42 trafieniami. Spośród aktywnych zawodników najwyższe miejsce zajmuje Piotr Zieliński. Pomocnik Interu Mediolan ma na swoim koncie osiemnaście bramek, co daje mu piętnaste miejsce w tabeli wszech czasów.
Lewandowski jest również jednym z najlepszych strzelców wszechczasów pośród zawodników wszystkich reprezentacji świata. Lepsi od niego są jedynie giganci futbolu: Cristiano Ronaldo (146 goli) oraz Lionel Messi (125 goli), a także Ali Daei z Iranu oraz Hindus Sunil Chhetri. Reprezentanta Polski wyprzedza również Romelu Lukaku, lecz Lewandowski może go wyprzedzić jeszcze w tym roku.

Robert Lewandowski swój dorobek będzie mógł poprawić dopiero w listopadzie przeciwko Szwecji i Rumunii. W ostatnim meczu październikowego zgrupowania nie będzie mógł zagrać z powodu zawieszenia za nadmiar żółtych kartek.











