Kolejny sezon Sassuolo i kolejne wypromowane gwiazdy. Jak w obecnym sezonie radzą sobie najważniejsze postaci zespołu Dionisiego? Gdzie trafią w przyszłości i co mogą wnieść do czołowych zespołów?
Sassuolo od kilku sezonów uznawane jest przez wielu za najlepszą drużynę środka tabeli Serie A. Przez ostatnie lata przez zespół z regionu Emilia Romania przewinęło się wielu wybitnych piłkarzy na czele z Lorenzo Pellegrinim, Francesco Caputo czy kupionym niedawno przez Atalantę Jeremim Bogą. W tym sezonie Sassuolo również może pochwalić się kilkoma gwiazdami, głównie w postaci ofensywnego trio Berardi – Raspadori – Scamacca. Jak radzą sobie w tym sezonie i gdzie mogą trafić w niedługiej przyszłości?
Domenico Berardi – król Sassuolo
Najstarszy, a co za tym idzie – najbardziej doświadczony zawodnik z tej trójki. Mistrz Europy z 2021 roku, który w Sassuolo jest już postacią legendarną. Wychowanek, do tego najlepszy strzelec w historii klubu i prawdziwy symbol „Neroverdich”. W tym sezonie zanotował aż 14 goli i 11 asyst, co plasuje go na szczycie klasyfikacji kanadyjskiej Serie A. Trudno nie odnieść wrażenia, że mowa tu o jednym z najbardziej niedocenianych zawodników w Europie.
Patrząc na znakomite liczby, które notuje, aż dziwne, że do tej pory nie trafił do znacznie większego klubu. Być może jednak zmieni się to niebawem, gdyż na transfer ma naciskać sam zawodnik. Podobno opuścić Sassuolo chciał już latem ubiegłego roku, ale klub go nie puścił. Teraz lista chętnych będzie pewnie bardzo długa.
Najbardziej mówi się o zainteresowaniu ze strony AC Milan, dla którego transfer takiego piłkarza jak Berardi byłby rozwiązaniem jednego z głównych problemów, czyli obsady prawego skrzydła. Obecnie gra tam Alexis Saelemaekers, któremu jednak można zarzucić bardzo wiele i widać, że nie jest to piłkarz na walkę o scudetto. Czy wychowanek Sassuolo faktycznie trafi do zespołu Stefano Piolego? Przekonamy się już niebawem, jednak ostatnie doniesienia medialne wskazują, że obecny pracodawca oczekuje za Berardiego około 40 mln euro.
Giacomo Raspadori – objawienie Serie A
Jedno z największych pozytywnych zaskoczeń tego sezonu. Młody Włoch, mający na swoim koncie już mistrzostwo Europy – choć mało kto pamięta jego obecność w ówczesnej kadrze Włoch – z marszu stał się jedną z najbardziej rozchwytywanych postaci na rynku transferowym. Nie bierze się to znikąd. W tym tym sezonie trafiał do siatki rywala aż dziewięć razy, do czego dorzucił pięć asyst. Jak na tak młodego zawodnika jest to wynik bardzo dobry, zwłaszcza że nie wykręcił on go, grając w „Juve” czy Interze, ale w prowincjonalnym Sassuolo.
Raspadori to dodatkowo piłkarz uniwersalny, mogący grać zarówno na lewym skrzydle, jak i na pozycji napastnika. Pomimo bycia wychowankiem Raspadori raczej nie powtórzy drogi i niebawem postara się wypłynąć na szerokie wody, a ma ku temu okazję, bo już dziś we włoskich gazetach pisze się o zainteresowaniu jego osobą ze strony gigantów.











