Na przełomie października i listopada zobaczymy rywalizację w fazie grupowej Ligi Mistrzów Legii Warszawa z Realem Madryt. Będzie to czwarty w historii dwumecz polskiego zespołu z madryckim gigantem. Bilans do tej pory? Niezbyt zaskakujący, ponieważ wszystkie konfrontacje wygrali „Królewscy”. W żadnej z nich polski klub nie doznał kompromitacji i wielkiego upokorzenia. Przypomnijmy je teraz.
1976 rok: Stal Mielec – Real Madryt (1:2, 0:1)
Dziś są to czasy kosmiczne, ponieważ chyba mało kto wyobraża sobie starcie pierwszoligowca z jedenastokrotnym zdobywcą Pucharu Europy. 40 lat temu doszło jednak do takiego dwumeczu. Mielczanie byli drużyną, która miała kompletnie inny status w polskim futbolu niż obecnie, gdyż była mistrzem Polski, a w sezonie 1975/1976 dotarła do ćwierćfinału Pucharu UEFA, gdzie uległa Hamburgerowi SV (w składzie miała m.in. Latę czy Kasperczaka).
Stal Mielec była w 1976 roku mistrzem Polski, a w sezonie 1975/1976 dotarła do ćwierćfinału Pucharu UEFA, gdzie uległa Hamburgerowi SV (w składzie miała m.in. Latę czy Kasperczaka).
Wspomnieliśmy już, że zdobyła tytuł najlepszego zespołu w naszym kraju. W nagrodę zagrała więc w Pucharze Europy i już tutaj słowo „nagroda” jest idealne, bo mielczanie trafili na Real Madryt, w którym grał Vicente del Bosque – do niedawna selekcjoner Hiszpanów, a w przeszłości trener „Galacticos”.
I to właśnie del Bosque został jednym z bohaterów dwumeczu. Strzelił jedną z bramek w Mielcu i przyczynił się do zwycięstwa 2:1. W rewanżu w Hiszpanii madrytczycy wygrali 1:0. Kompromitacji więc nie było, a pamiętna konfrontacja jest wspominana po dziś dzień na Podkarpaciu. W muzeum Stali można obejrzeć wycinki prasowe mówiące o tych spotkaniach, a także inne pamiątki. Swego czasu zwiedzający mogli podziwiać również zegarek, który prezesowi ówczesnego mistrza Polski – Edwardowi Kazimierskiemu, podarował sam Santiago Bernabeu (wtedy prezes Realu Madryt, dziś jego imieniem nazwany jest stadion, na którym Legia zagra we wtorek). Padł on jednak łupem złodziei…
1988 rok: Górnik Zabrze – Real Madryt (0:1, 2:3)
1988 – pamiętny rok dla Górnika Zabrze, ponieważ zabrzanie właśnie wtedy zdobyli 14 mistrzostwo Polski (jak na razie ostatnie w historii). Był to okres wyjątkowy również z innego powodu. Śląski klub zagrał dzięki temu w Pucharze Europy z Realem Madryt.
Zainteresowanie spotkaniem i zobaczeniem na żywo m.in. Hugo Sancheza, Bernda Schustera czy zasiadającego na ławce trenerskiej Leo Beenhakkera było ogromne, z tego powodu mecz przeniesiono na Stadion Śląski. Real wywiózł z Polski wygraną 1:0 po bramce wspomnianego wcześniej Sancheza. Dużo ciekawiej było w rewanżu, gdyż w Madrycie zabrzanie prowadzili nawet 2:1, ostatecznie przegrywając 2:3.
https://www.youtube.com/watch?v=bvNIByYm7og










