Slavia Praga – RC Lens. Taki zestaw został wylosowany w 1. kolejce fazy ligowej Ligi Mistrzów i jest to dla nas wyjątkowe spotkanie. Czesko-francuski pojedynek zapowiada się jako mecz z udziałem Polaków, ponieważ w obu klubach mamy swoich przedstawicieli. Mistrz Czech sprowadził w letnim oknie transferowym Oskara Kubiaka i Wiktora Nowaka, a Dino Toppmoller prowadzi Michała Skórasia i kontuzjowanego Maika Nawrockiego. Czy Fortuna Arena stanie się szczęśliwym miejscem dla gospodarzy na inaugurację Ligi Mistrzów?
Wzorowy początek sezonu
Slavia Praga reprezentuje naszego południowego sąsiada w Lidze Mistrzów, ponieważ „Czerwono-biali” zdobyli dziewiąty w historii tytuł mistrza kraju. Jindrich Trpisovsky dopisał do swojej kolekcji piąty ligowy triumf oraz obrał kurs na powtórkę wyczynu z lat 2018–2021. Czeski szkoleniowiec zdominował rozgrywki krajowe przez trzy lata z rzędu, ponieważ Slavia Praga świętowała sukces sezon po sezonie. 50-letni trener rozpoczął kampanię 2026/2027 w bardzo dobrym stylu, ponieważ jego gracze nie ponieśli porażki w żadnym z siedmiu spotkań. Sesívaní prowadzą w zmaganiach na krajowym podwórku z pięcioma wygranymi i dwoma remisami. Imponuje postawa defensywna – uczestnicy Ligi Mistrzów stracili tylko pięć goli.
Wiktor Nowak wszedł przez czeskie drzwi w sposób, który raduje nasze oczy. Były gracz Górnika Zabrze wypracował sobie transfer poprzednim sezonem, gdy przywdziewał barwy Wisły Płock. 21-latek notuje regularne występy w drużynie ze stolicy Czech i nie przechodzą one bez echa. Reprezentant polskiej młodzieżówki zagrał w każdym dotychczasowym spotkaniu o punkty i tylko raz nie wybiegł w podstawowym składzie. Polak popisał się czterema golami i jedną asystą w trakcie 441 rozegranych minut.
Oskar Kubiak zamienił PKO BP Ekstraklasę na ligę czeską, ponieważ Czesi wykupili byłego zawodnika Arki Gdynia. 19-latek opuścił spadkowicza i rozwija swoje umiejętności za granicą. Skrzydłowy nie podbił Czech tak głośno jak jego rodak, ponieważ widzieliśmy go przez ponad 60 minut w ostatnim meczu ligowym.
Rozpędzająca się machina
RC Lens będzie miło wspominać pierwszą potyczkę w tym sezonie, ponieważ piłkarze Dino Toppmollera pokonali PSG w meczu o Superpuchar Francji. Jednak w lidze nie jest tak wesoło, bo wicemistrz kraju zgarnął trzy punkty w trzech meczach. 5:2 – tak wysoko niemiecki szkoleniowiec rozgromił AJ Auxerre na przywitanie z Ligue 1, ale potem coś się zacięło. 45-latek zasmakował goryczy dwóch wpadek i musi przygotować swoją ekipę na przełamanie na europejskiej scenie. Przypomnijmy, że to Pierre Sage walczył o tytuł w ubiegłej kampanii, a jego praca zagwarantowała udział w Lidze Mistrzów klubowi z departamentu Pas-de-Calais.










