Slavia Praga podejmowała przed własną publicznością RC Lens w 1. kolejce Ligi Mistrzów. Od pierwszych minut na boisku pojawiło się trzech Polaków: Oskar Kubiak i Wiktor Nowak po stronie gospodarzy oraz Michał Skóraś w barwach francuskiego zespołu. Slavia Praga przegrała 3:2 po szalonej końcówce.
Polskie starcie
Slavia Praga kapitalnie rozpoczęła sezon. Mistrz Czech nie przegrał żadnego z siedmiu ligowych meczów: pięć spotkań wygrał, a dwa zremisował. Do tego stracił zaledwie pięć goli na krajowym podwórku.
Jindrich Trpisovsky dokonał kilku zmian w porównaniu z poprzednim ligowym spotkaniem, ale nie ruszył środka pola. Wiktor Nowak utrzymał miejsce w składzie, a partnerował mu Michal Sadílek. Oskar Kubiak kilka dni wcześniej zebrał pierwsze minuty w nowej drużynie, a teraz dostał kolejną szansę na poziomie Ligi Mistrzów. Dla obu zawodników Slavii był to debiut na największej europejskiej scenie klubowej.
Dino Toppmoller miał zdecydowanie więcej do przemyślenia przed inauguracją w Lidze Mistrzów. RC Lens wygrało z PSG Superpuchar Francji i dobrze rozpoczęło zmagania w Ligue 1. Ostatnie dwa mecze kończyły się jednak porażkami, po których wicemistrzowie Francji nie dopisali sobie ani jednego punktu.
Były trener Eintrachtu Frankfurt zamieszał w środkowej strefie. Thorgan Hazard zasiadł na ławce rezerwowych, a Yacine Titraoui pauzował z powodu kontuzji. Michał Skóraś zmienił stronę względem poprzedniej kolejki. Matthieu Udol przesunął się z półlewego stopera na lewe wahadło, a Souleymane Sagnan zajął miejsce Francuza.
Najwięcej uwagi przykuwała rywalizacja Polaków. Oskar Kubiak mierzył się na swojej stronie z Michałem Skórasiem, a Wiktor Nowak rywalizował w środku pola z Amadou Haidarą, który wcześniej poznał smak Ligi Mistrzów w barwach RB Lipsk.
Mocne wejście Slavii
Slavia, napędzana kapitalną atmosferą na Fortuna Arenie, szybko stanęła przed szansą objęcia prowadzenia. Już w 1. minucie Danijel Sturm zmarnował znakomitą okazję w polu karnym. Mistrz Czech zaczął mocno, ale nie utrzymał takiego tempa przez całą połowę.
RC Lens dłużej utrzymywało się przy piłce, lecz nie stwarzało większego zagrożenia. Do przerwy był bezbramkowy remis, choć pierwsza połowa nie była tak nudna, jak sugerowałby wynik.
Wiele działo się za sprawą Polaków. Oskar Kubiak szybko zdecydował się na strzał po rzucie rożnym. Piłka przedarła się przez gąszcz zawodników i spadła pod nogi byłego zawodnika Arki Gdynia, lecz jego uderzenie prawą nogą minęło słupek Robina Rissera.









