Slavia Praga podejmowała przed własną publicznością RC Lens w pierwszej kolejce Ligi Mistrzów. Od pierwszych minut na boisku pojawiło się trzech Polaków: Oskar Kubiak i Wiktor Nowak po stronie gospodarzy oraz Michał Skóraś w barwach francuskiego zespołu. Slavia Praga przegrała 3:2 po szalonej końcówce.
Polskie starcie
Slavia Praga kapitalnie rozpoczęła sezon. Mistrz Czech nie przegrał żadnego z siedmiu ligowych meczów: pięć spotkań wygrał, a dwa zremisował. Do tego stracił zaledwie pięć goli na krajowym podwórku.
Jindřich Trpišovský dokonał kilku zmian w porównaniu z poprzednim ligowym spotkaniem, ale nie ruszył środka pola. Wiktor Nowak utrzymał miejsce w składzie, a partnerował mu Michal Sadílek. Oskar Kubiak kilka dni wcześniej zebrał pierwsze minuty w nowej drużynie, a teraz dostał kolejną szansę na poziomie Ligi Mistrzów. Dla obu zawodników Slavii był to debiut na największej europejskiej scenie klubowej.
🇵🇱 Trochu polsky, trochu česky
Powodzenia, chłopaki! ✊ #UCL pic.twitter.com/Q7RzrOipzt
— SK Slavia Praha (@slaviaofficial) September 10, 2026
Dino Toppmöller miał zdecydowanie więcej do przemyślenia przed inauguracją w Lidze Mistrzów. RC Lens wygrało z PSG Superpuchar Francji i dobrze rozpoczęło zmagania w Ligue 1. Ostatnie dwa mecze kończyły się jednak porażkami, po których wicemistrzowie Francji nie dopisali sobie ani jednego punktu.
Były trener Eintrachtu Frankfurt zamieszał w środkowej strefie. Thorgan Hazard zasiadł na ławce rezerwowych, a Yacine Titraoui pauzował z powodu kontuzji. Michał Skóraś zmienił stronę względem poprzedniej kolejki. Matthieu Udol przesunął się z półlewego stopera na lewe wahadło, a Souleymane Sagnan zajął miejsce Francuza.
Najwięcej uwagi przykuwała rywalizacja Polaków. Oskar Kubiak mierzył się na swojej stronie z Michałem Skórasiem, a Wiktor Nowak rywalizował w środku pola z Amadou Haidarą, który wcześniej poznał smak Ligi Mistrzów w barwach RB Lipsk.
Mocne wejście Slavii
Slavia, napędzana kapitalną atmosferą na Fortuna Arenie, szybko stanęła przed szansą objęcia prowadzenia. Już w pierwszej minucie Danijel Šturm zmarnował znakomitą okazję w polu karnym. Mistrz Czech zaczął mocno, ale nie utrzymał takiego tempa przez całą połowę.
RC Lens dłużej utrzymywało się przy piłce, lecz nie stwarzało większego zagrożenia. Do przerwy był bezbramkowy remis, choć pierwsza połowa nie była tak nudna, jak sugerowałby wynik.
Wiele działo się za sprawą Polaków. Oskar Kubiak szybko zdecydował się na strzał po rzucie rożnym. Piłka przedarła się przez gąszcz zawodników i spadła pod nogi byłego zawodnika Arki Gdynia, lecz jego uderzenie prawą nogą minęło słupek Robina Rissera.
W 37. minucie Kubiak posłał piłkę w pole karne. Futbolówka po rykoszecie trafiła w ręce francuskiego bramkarza. Lewy wahadłowy skutecznie ograniczał poczynania Michała Skórasia, który nie mógł uwolnić się od swojego rodaka.
Gracz RC Lens uruchomił w kontrze Franjo Ivanovicia pod koniec pierwszej połowy. Jego partner nie zdołał jednak stworzyć zagrożenia w polu karnym.
Wiktor Nowak również zaznaczył swoją obecność. 21-latek zablokował dobitkę Matthieu Udola. Francuz najpierw celnie uderzył głową po stałym fragmencie gry, lecz jego poprawę zatrzymał reprezentant polskiej młodzieżówki.
Środkowy pomocnik wygrał pojedynek główkowy w centralnej strefie, a z tej akcji narodziła się okazja bramkowa. Akcja lewą flanką zakończyła się trafieniem Emmanuela Ayaosiego, lecz arbitrzy dopatrzyli się zagrania ręką Nigeryjczyka i przerwali euforię na stadionie.
Czerwona kartka i zwroty akcji
Slavia musiała radzić sobie w drugiej połowie w osłabieniu. W 50. minucie do akcji wkroczyli polscy asystenci VAR, Paweł Malec i Tomasz Kwiatkowski, którzy zasugerowali czerwoną kartkę. Grecki sędzia Vassilis Fotias przeanalizował sytuację i wyrzucił z boiska Mikuláša Konečnego.
Florian Thauvin szukał szczęścia po uderzeniu z rzutu wolnego, ale nie wymierzył strzału tak, jak sobie wyobrażał. Slavia nie zamierzała jednak ograniczać się do obrony. Mistrzowie Czech zwietrzyli szansę na trzy punkty.
Danijel Šturm wprawił kibiców na Fortuna Arenie w stan wielkiej radości. Jego dokręcający się strzał wpadł w okienko bramki, a „Czerwono-biali” prowadzili 1:0.
Dino Toppmöller musiał zareagować na problemy ofensywne swojej drużyny i w 60. minucie posłał do gry trzech zmienników. Michał Skóraś opuścił murawę w Pradze. Była to zrozumiała decyzja, ponieważ 26-latek nie błyszczał na skrzydle i nie nawiązał dobrej współpracy z Florianem Thauvinem.
RC Lens zostało nagrodzone za upór w dążeniu do wyrównania. W 72. minucie Abdallah Sima wykorzystał dogodną okazję po zamieszaniu w polu karnym. Senegalczyk uciszył czeskich kibiców i dał pozytywny sygnał fanom „żółto-czerwonych”.
Grecki sędzia nie przypadł do gustu społeczności Slavii. Kibice i sztab szkoleniowy gospodarzy mieli zastrzeżenia do jego decyzji. Jakub Markovič uratował swój zespół przed utratą gola po sytuacji, w której Ismaelo Ganiou, wracający zza linii bocznej, mógł wyprowadzić gości na prowadzenie.
Szalona końcówka
Slavia ponownie zadała cios w 87. minucie. Danijel Šturm potężnym uderzeniem umieścił piłkę w bramce. Robin Risser niepotrzebnie wyszedł z bramki do spadającej futbolówki, a Słoweniec świętował drugie trafienie.
Ostatnie chwile meczu trzymały kibiców w napięciu. Najpierw Mezian Soares dośrodkował w pole karne, a Florian Thauvin głową pokonał czeskiego bramkarza w doliczonym czasie gry. Nie był to jednak ostatni akcent spotkania.
Zawodnik Slavii stracił piłkę po podaniu pod nogi rywala. Ruben Aguilar odczytał zagranie i oddał kluczowy strzał, po którym futbolówka zatrzepotała w siatce. RC Lens dopięło swego, wykorzystało grę w przewadze i przerwało passę dwóch porażek z rzędu. Jindřich Trpišovský musi natomiast nadal czekać na pierwsze zwycięstwo w Lidze Mistrzów.
KONEC 💔 Dvakrát jsme vedli, ale ani heroický výkon v deseti na body nestačil #UCL pic.twitter.com/G76tnrLWGa
— SK Slavia Praha (@slaviaofficial) September 10, 2026
Wiktor Nowak zachwycił Pragę
Slavia Praga i Wiktor Nowak mogą stworzyć bardzo ciekawy związek. 21-latek szybko wkomponował się w zespół Jindřicha Trpišovskiego i wyglądał jak dojrzały zawodnik. Reprezentant kadry do lat 21 inteligentnie poruszał się po boisku oraz wspierał kolegów w ofensywie i defensywie.
Nowak asekurował kolejne sektory boiska, dlatego można było odnieść wrażenie, że jest wszędzie. Poruszał się wszerz i wzdłuż, dając kolegom możliwość podania. Widać było również jego chęć bycia pod grą i wskazywanie partnerom, gdzie powinni posłać piłkę.
Piłkarz, który poprzedni sezon spędził w Wiśle Płock, nie bał się wkraczać w pole karne rywala. Stawał się opcją do podania i pomagał zespołowi w obu fazach gry. Żadne liczby nie oddają w pełni jego wkładu w spotkanie z RC Lens, które rozegrał przez 82 minuty.
Oskar Kubiak zszedł z boiska przy akompaniamencie oklasków. Były zawodnik Arki Gdynia dobrze zabezpieczał lewą stronę i uniósł ciężar debiutu w Lidze Mistrzów. Czeski trener uznał jednak, że jego drużyna potrzebuje nowych sił, zwłaszcza że RC Lens coraz częściej atakowało tamtym sektorem.
19-latek poradził sobie z trudnym wyzwaniem. Możemy oczekiwać kolejnych spotkań, w których Jindřich Trpišovský postawi na polskiego zawodnika.