Lens bez licencji na Ligue 1


15 lipca 2014 Lens bez licencji na Ligue 1

Problemy licencyjne we francuskim klubie Ligue 1? Jeszcze do dzisiaj bym w to nie uwierzył, ale przypadek Racing Lens udowodnił, że nawet w jednej z najmocniejszych lig świata mamy do czynienia z pojedynczymi wyjątkami. A przecież ten klub z północy Francji to nie jakiś twór na zasadach Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski czy Amiki Wronki. 


Udostępnij na Udostępnij na

Racing Club de Lens to klub z ponad 100-letnią historią i choć ma na swoim koncie tylko jedno mistrzostwo kraju (1998), to jest powszechnie lubiany i szanowany we Francji. „Les Sang et Or” zawsze byli doceniani zarówno na własnym podwórku, jak i na arenie międzynarodowej. RC Lens znane jest również z fanatycznych kibiców, którzy często w komplecie 41 tys. ludzi zapełniają stadion Felixa-Bollaerta (mimo że sama miejscowość liczy tylko 37 tys. mieszkańców) i wspaniale dopingują swoją ukochaną drużynę. Można śmiało stwierdzić, że w mocno uprzemysłowionym regionie, w którym znajduje się klub, Lens jest prawie jak religia, która ma wielką rzeszę wyznawców.

Lens
Kibice na Stade Felix-Bollaert (fot. Lensois.com)

RC Lens w swojej historii zaliczał, jak większość klubów, wzloty i upadki. Ostatnie lata nie obfitowały w sukcesy, a drużyna z północy Francji rywalizowała na zapleczu francuskiej ekstraklasy (będąc nawet blisko spadku do trzeciej ligi). Jednak sezon 2013/2014 był przełomowy dla „Krwisto-złotych. Zespół dowodzony przez Antoine’a Kombouare 16 maja wywalczył sportowy awans do Ligue 1, a kibice innych klubów we Francji zaczęli zacierać ręce, bo spotkania z Lens były zawsze ciekawsze niż na przykład pojedynki z nudną (pod względem kibicowskim) drużyną FC Sochaux. Jednak wystąpiły niespodziewane komplikacje  problemy licencyjne. Nie chce wam się w to wierzyć? Jak to możliwe, że taki klub jak RC Lens nie dostanie licencji? Przecież to nie ŁKS czy Widzew…

A jednak, we Francji kluby również mają swoje kłopoty finansowe. La DNCG (Direction National du Control de Gestion), czyli Krajowa Dyrekcja Kontroli klubów piłkarskich działająca przy Francuskim Związku Piłki Nożnej, którą możemy porównać z komisją licencyjną w Polsce, postanowiła nie przyznać licencji na grę w Ligue 1 klubowi RC Lens. Powód? Nieprzedstawienie wystarczających gwarancji finansowych na grę we francuskiej ekstraklasie. Dokładnie poszło o sumę 10 milionów euro, które miały dotrzeć do klubowej kasy od azerskiego właściciela RC Lens, Hafiza Mammadowa. Oczywiście Gervais Martel, prezes Lens, odwołał się od decyzji pierwszej instancji La DNCG  i uspokoił wszystkich interesujących się klubem, że nie ma powodów do zmartwień, a drużyna na pewno wystąpi w Ligue 1.

Były dwa problemy z przelewem tych 10 milionów euro. Najpierw wysłano je do banku Credit Agricole, ale nie mogły się one w nim pojawić, bo w międzyczasie zmieniliśmy ten bank na inny. Kiedy wysłano je do właściwego banku, okazało się, że wystąpiły kłopoty techniczne z kodem IBAN – tłumaczył tydzień temu Martel. Dziwne, jak dla mnie, tłumaczenie prezesa tak poważnego klubu. Ktoś chyba ewidentnie tutaj robi z siebie durnia, albo durnia z innych. Zwłaszcza że do Francji doszły plotki mówiące o możliwym zamknięciu Hafiza Mammadowa w więzieniu z powodu… niejasności finansowych. Sytuacja robiła się coraz bardziej napięta, a piłkarze wraz z trenerem byli trzymani w niepewności co do zbliżającego się wielkimi krokami nowego sezonu.

Lens
Hafiz Mammadow (fot. Lensois.com)

Trzeba jednak zauważyć, że bez Hafiza Mammadowa, który jest w RC Lens od 2013, klub nie miałby szans walczyć o L1. Azerbejdżanin wyłożył dużą sumę pieniędzy, aby drużyna z północy Francji wywalczyła awans do elity, i ta misja się udała. Jednak azerski biznesmen nie do końca jest przekonujący w oczach ludzi we Francji. Jego przeszłość i droga do fortuny, jaką zdobył, są owiane tajemnicą, a odważniejsi wspominają dużo o korupcji, której miałby się rzekomo dopuścić w swoim kraju. Na zapowiedzi Mammadowa, że Lens stanie się najlepszym zespołem na świecie, a klub jest w stanie pozyskać Ibrahimovicia i Falcao, wszyscy patrzyli z przymrużeniem oka. Teraz, w sytuacji, gdy wielce prawdopodobnym jest, że Lens zagra ponownie tylko w Ligue 2 z powodu braku obiecanych pieniędzy z Azerbejdżanu, właściciel Lens traci powoli zaufanie w oczach Francuzów.

We wtorek 15 lipca La DNCG odrzuciła odwołanie RC Lens i postanowiła zakazać klubowi z północy Francji gry w Ligue 1, co jest równoznaczne z kolejnym sezonem w Ligue 2 i ponowną walką o powrót do elity. Działacze klubu z Lens nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa i nie pogodzili się z decyzją francuskiej komisji licencyjnej. Liczą, że kwota 10 milionów euro od Hafiza Mammadowa dotrze w końcu na ich konto bankowe i będą mieli decydujący argument, aby przedstawić gwarancje finansowe na grę na najwyższym poziomie rozgrywkowym we Francji. Gervais Martel wydał już oświadczenie, że klub ponownie odwoła się od decyzji La DNCG i będzie walczył do końca o prawo gry w Ligue 1. Jednak wydaje się to mało prawdopodobne, a sprawa przelewu z Azerbejdżanu jest bardzo zawiła.

Jeśli La DNCG nie zmieni już swojej decyzji, to skorzysta na tym FC Sochaux, które zostanie przywrócone do L1 pomimo sportowego spadku. Szczerze muszę przyznać, że straci na tym cała liga francuska, zarówno pod względem sportowym, jak i marketingowym. Jak dla mnie, z całym szacunkiem do Sochaux, Lens jest bardziej interesującym klubem, z większym potencjałem kibicowskim. Na stadionie Felixa-Bollaerta zawsze było ciekawie, gorąca atmosfera, a mecze przy wypełnionym i głośnym stadionie są zawsze bardziej emocjonujące niż na stadionie, gdzie trybuny świecą pustkami i szybciej człowiek zaśnie, niż podskoczy z wrażenia. Dlatego gdzieś po cichu wierzę jeszcze, że Lens podniesie się z desek i stanie do walki o mistrzostwo Francji, a FC Sochaux zagra na zapleczu ekstraklasy. Marzą o tym również najzagorzalsi kibice „Les Sang et Or”, którzy po ukazaniu się decyzji o odrzuceniu odwołania stworzyli petycję przeciwko La DNCG. Chcą w ten sposób pokazać, jak bardzo zależy im na klubie i nie widzą innej opcji jak zobaczenie swoich piłkarzy na boiskach L1.  Jednak na dzień dzisiejszy sytuacja wygląda diametralnie odwrotnie…

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Możesz zalogować się swoim kontem FB, Twitter lub pisać jako gość.

Najnowsze