Widzew Łódź dobrze wszedł w rundę wiosenną w rozgrywkach na zapleczu PKO BP Ekstraklasy. Do łodzian dołączyło kilku ciekawych zawodników, a kibice wciąż wierzą, że uda się zdobyć coś więcej niż tylko spokojne utrzymanie. Dzisiaj udadzą się do Opola, gdzie zmierzą się z miejscową Odrą. Czy wygrają po raz pierwszy na prawdziwym wyjeździe?
W Widzewie przed sezonem nikt nie liczył na bezpośredni awans, wszyscy skupili się na budowaniu drużyny i wdrażaniu filozofii trenera Dobiego. Ewentualne baraże byłyby czymś, co zadowoliłoby kibiców „Czerwono-biało-czerwonych”. Po rundzie jesiennej, dość średniej w wykonaniu widzewiaków, nawet baraże wydawały się czymś odległym, mało kto w nie wierzył. Po dobrym okresie przygotowawczym możemy zauważyć poprawę gry w trzech pierwszych meczach ligowych, a wejście do najlepszej szóstki pozostaje w zasięgu ręki.
Groźni u siebie nawet bez kibiców
Kibice Widzewa bez wątpienia należą do jednych z najlepszych w Polsce, są dla drużyny dwunastym zawodnikiem. Bilans Widzewa w meczach przy al. Piłsudskiego jest bardzo dobry.
Na własnym stadionie przegrał tylko raz, w derbach z ŁKS-em we wrześniu. W tej rundzie rozegrał dobry mecz z Koroną Kielce, wygrany 2:0, później zremisował z 1:1 z Radomiakiem Radom, w meczu tym łodzianie zaimponowali walką i wywalczeniem remisu w dziesiątkę po bezpośredniej czerwonej kartce dla Mateusza Możdzenia. „Serce Łodzi” wydaje się ogromnym atrybutem Widzewa, nawet gdy trybuny są puste i zawodnicy nie słyszą dopingu swoich kibiców. Mecz z Radomiakiem i urwany punkt rywalom w osłabieniu nie był wyjątkiem, podobna sytuacja miała miejsce w meczu z Zagłębiem Sosnowiec, w którym szybko dwie żółte kartki obejrzał Krystian Nowak. W obu przypadkach bramki dające ważny punkt strzelał Patryk Mucha.
Ciekawe wzmocnienia
W zimowym okienku transferowym widzewiacy pozyskali kilku ciekawych zawodników. Jednym z nich jest Marek Hanousek, środkowy pomocnik, który w swoim CV ma występy w Lidze Europy w barwach Viktorii Pilzno. Do zespołu dołączyło też dwóch młodych piłkarzy, Piotr Samiec-Talar został wypożyczony ze Śląska Wrocław. Zaliczył on obiecujący występ przeciwko Koronie, zdobył bramkę na 2:0.
Widzewiacy pozyskali również 24-letniego bramkarza Jakuba Wrąbla, którego dotychczasowe występy były naprawdę dobre. Uratował on swojej drużynie punkt, broniąc w końcówce meczu z Radomiakiem stuprocentową sytuację rywali. Popisał się też świetną interwencją w derbach Łodzi, kiedy na początku meczu efektownie obronił strzał jednego z ełkaesiaków.
Do gry zdolny jest w końcu Przemysław Kita, na którego w Łodzi wszyscy czekali z utęsknieniem. Jest on wartością dodaną dla ofensywy Widzewa, w meczu z Koroną miał wielki wpływ na obie bramki dla „Czerwono-biało-czerwonych”. Najpierw przejął piłkę w polu karnym rywala i podał ją do Pawła Tomczyka, który dał się sfaulować i wywalczył rzut karny. Później obrócił się z obrońcą na plecach, oddał strzał, po którym bramkarz miał problemy z interwencją, a futbolówka trafiła do Samca-Talara, który podwyższył na 2:0.











