PKO BP Ekstraklasa w ostatnią niedzielę wakacji


Podsumowanie niedzielnych spotkań 6. kolejki PKO BP Ekstraklasy

31 sierpnia 2026 PKO BP Ekstraklasa w ostatnią niedzielę wakacji
Zbigniew Harazim

PKO BP Ekstraklasa dostarczyła wielu emocji w niedzielnych meczach 6. kolejki. Raków Częstochowa poniósł kolejną porażkę, GKS Katowice wygrał derby Górnego Śląska, a Lech Poznań pokonał Widzew Łódź.


Udostępnij na Udostępnij na

Dominacja w Częstochowie

W mediach społecznościowych coraz częściej można spotkać się z ilustracjami przedstawiającymi Raków Częstochowę jako klienta odmawiającego przyjęcia punktów lojalnościowych w pewnej sieci marketów. Odstawiając jednak żarty na bok, „Medaliki” są w nieciekawym położeniu. Drużyna Dawida Kroczka odpadła z eliminacji do Ligi Konferencji z Hajdukiem Split, a teraz notuje czwartą porażkę z rzędu w PKO BP Ekstraklasie w domowym meczu z Jagiellonią Białystok.

W 23. minucie Mahir Emreli otworzył wynik spotkania. „Medaliki” z prowadzenia cieszyły się do 31. minuty, kiedy po rzucie karnym Jesús Imaz doprowadził do wyrównania. Chwilę później za sprawą Nika Prelecy Jagiellonia wyszła na prowadzenie. Taki stan rzeczy utrzymywał się aż do końca pierwszej połowy.

Druga połowa to już dominacja jednej drużyny. Mimo że Rakowowi w 56. minucie za sprawą Jakuba Jendryka udało się wyrównać wynik spotkania, ostatnie pół godziny było pokazem siły drużyny Adriana Siemieńca. W 76. minucie rzut karny wykorzystał Montoia, chwilę później Sow pokonał Trelowskiego przy asyście Prelecy. Spotkanie zamknął Sylla minutę przed końcem regulaminowego czasu.

Raków z zerem punktów dalej znajduje się na ostatniej pozycji tabeli PKO BP Ekstraklasy. Dużo mówi się o odejściu Dawida Kroczka. Wszystko wskazuje na to, że w najbliższym czasie trener pożegna się z zespołem.

Derby Górnego Śląska

Górnik Zabrze po porażce z AS Monaco zmierzył się w derbach Górnego Śląska na własnym stadionie z GKS-em Katowice. Drużyna trenera Góraka meldowała się w Zabrzu w bardzo dobrym nastroju – przed tygodniem rozbili Wisłę Płock aż 5:0.

„GieKSa” szybko otworzyła wynik spotkania, bo już w 11. minucie. Wtedy to po raz pierwszy do siatki trafił Illa Szkuryn. Białorusin dla ekipy z Katowic został niepodważalnym bohaterem tego meczu. Do 76. minuty gospodarze prowadzili 2:1 po golach Kacpra Urbańskiego i Josemy. Zabójczy dla zabrzan okazał się doliczony czas gry, w którym byłemu już zawodnikowi Legii Warszawa udało się skompletować hat-tricka.

Lech pnie się w górę

6. kolejkę zamknęło spotkanie, w którym Widzew Łódź na własnym stadionie podjął Lecha Poznań. Już od początku goście ruszyli z ofensywą. Na pierwszą bramkę nie musieliśmy długo czekać. W 7. minucie Antoni Kozubal zamienił podanie od Patrika Walemarka na gola. Widzew dążył do wyrównania, jednak sytuacja drużyny trenera Vukovicia pogorszyła się w 22. minucie, gdy Patrik Walemark już po raz drugi asystował przy bramce, tym razem Allahyarowi Sayyadmaneshy.

W 27. minucie Mariusz Fornalczyk wykorzystał błąd Joela Pereiry i posłał piłkę w pole karne, gdzie czekał już Karol Świderski. Była to pierwsza bramka reprezentanta Polski w barwach Widzewa. Mariusz Fornalczyk po raz kolejny pokazał się ze świetnej strony w 53. minucie, gdy w spektakularny sposób oddał strzał z bardzo ostrego kąta, doprowadzając tym samym do wyrównania.

Na nieszczęście gospodarzy, w doliczonym czasie gry doszło do ogromnej gafy Bartłomieja Drągowskiego. Bramkarz Widzewa nie opanował piłki, co od razu wykorzystali goście.

PKO BP Ekstraklasa się rozkręca

Po 6. kolejce tytuł lidera tabeli piastuje Legia Warszawa, która w ubiegły piątek zremisowała ze Śląskiem Wrocław. Tuż za nią plasuje się Lech Poznań, mający jedynie dwa oczka mniej. „Kolejorz” ma jednak do rozegrania dwa zaległe mecze. Pierwszy z nich rozegra już w czwartek, kiedy to zmierzy się z Jagiellonią Białystok.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze