Powody do zadowolenia mają kibice PGE GKS-u Bełchatów. Podopieczni Macieja Bartoszka awansowali na pozycję wicelidera Ekstraklasy. Ciekawostką jest, że na stadionie przy ul. Sportowej już od sześciu spotkań kibice oglądają tylko zwycięstwa gospodarzy.
Ostatnimi czasy postawa piłkarzy z Bełchatowa coraz bardziej zachęca do przyjścia na stadion. Piłkarze obecnego wicelidera Ekstraklasy wygrali już czwarte spotkanie ligowe i ustępują tylko Jagiellonii, z którą przegrali w bezpośrednim meczu 1:3.

Kibiców bełchatowian cieszy fakt, że od kwietnia b.r. na stadionie przy ul. Sportowej ogląda się same zwycięstwa gospodarzy. Bez punktów z Bełchatowa wracały kolejno drużyny: Odry, Cracovii, Lechii, Polonii i Ruchu oraz ponownie Lechii. Passa sześciu zwycięstw z rzędu u siebie na pewno musi wzbudzić respekt rywala, tym bardziej że piłkarze Macieja Bartoszka wyrównali rekord, który padł w wicemistrzowskim sezonie 2006/2007.
Czy w Bełchatowie powodów do świętowania będzie jeszcze więcej? Odpowiedź poznamy 26 września, kiedy to na Sportową zawita Wisła Kraków. „Biała Gwiazda” zdecydowanie przewyższa poziomem i siłą ognia pięciu wyżej wymienionych rywali bełchatowian i o przedłużenie wspaniałej passy może być już bardzo trudno.











