Slavia Praga marzyła o swoim pierwszym zwycięstwie w Lidze Mistrzów w sezonie 2026/2027. Mistrz Czech przegrał dwa pierwsze mecze, a 20 października dopisał pierwszy punkt w fazie ligowej przeciwko Fenerbahçe. Drużyna Wiktora Nowaka i Oskara Kubiaka rywalizowała na Fortuna Arena z ubiegłorocznym finalistą – Arsenalem FC. Mistrz Anglii pokonał swojego przeciwnika 2:1, a gola dla gospodarzy zdobył 22-letni polski pomocnik.
Polacy pośród gwiazd
Slavia Praga wybiegła na rywalizację z europejskim gigantem z dwoma polskimi piłkarzami. Wiktor Nowak i Oskar Kubiak dostali kolejne minuty od trenera Jindricha Tripsovskiego. Reprezentant Polski miał grać zawodnika najbardziej wysuniętego w ekipie mistrza Czech. Danijel Sturm i Emmanuel Ayaosi zostali rozrysowani na skrzydłach, a za Polakiem widzieliśmy Mubaraka Suleimana. Oskar Kubiak pojawił się po lewej stronie w ustawieniu z czterema defensorami. Razem z nim linię obrony tworzyli David Zima i Tomas Holes w środku oraz Tomas Vicek po drugiej stronie boiska.
Mikel Arteta wystawił w obronie Gabriela i Ezriego Konsę jako postacie centralne. Hiszpan oddelegował Bena White’a i Pierro Hincapie jako bocznych stoperów. Noni Madueke miał testować dyspozycję byłego gracza Arki Gdynia. Eberechi Eze wyszedł na murawę jako drugi skrzydłowy. Declan Rice, Martin Zubimendi i Mikel Merino ukazali się czeskiej publiczności jako pomocnicy The Gunners. Victor Gyokeres chciał strzelić kolejne gole w tych elitarnych rozgrywkach.
Z niecierpliwością czekaliśmy na pierwszy gwizdek Tobiasa Stielera z Niemiec. Z zainteresowaniem pragnęliśmy sprawdzić, jak poradzą sobie nasi rodacy na tle wielkich gwiazd europejskiego i światowego futbolu.
Zderzenie ze ścianą
Oskar Kubiak został bardzo szybko sprawdzony przez piłkarzy Arsenalu. Gracze Mikel Artety rozpoczynali spotkanie i od razu szukali podania w kierunku prawego skrzydła. Jednak zagranie było zbyt krótkie i Polak przeciął tę piłkę bez większego problemu. Wiktor Nowak szarpnął lewą flanką w ofensywie i pomimo protestów nie ujrzeliśmy pierwszego rzutu rożnego dla gospodarzy. Reprezentant Polski kierował swoimi kolegami od samego początku. Oglądaliśmy wiele ruchów ręką, które pomagały zespołowi Jindricha Tripsovskiego odpowiednio się ustawić.
W 9. minucie przypomniał o sobie Victor Gyokeres, który kapitalnie rozegrał akcję The Gunners, będąc tyłem do bramki. Szwed był pilnowany przez jednego ze stoperów, ale potrafił wypuścić na wolne pole Noniego Madueke. Oskar Kubiak gonił pędzącego Anglika w pole karne, lecz prawoskrzydłowy nie dał się uchwycić i pokonał Nazara Domchaka.
Oskar Kubiak sporo pracował, ponieważ Noni Madueke był dobrze dysponowany i tańczył przed 20-latkiem raz za razem. Ciężkie życie miał lewy obrońca Slavii Praga i musimy przyznać, że Polak nie odczytywał ruchów reprezentanta Anglii. podłączał się do ataków i po jednej z kombinacji pomiędzy Anglikami oddawał uderzenie. Jednak piłka nie wleciała do siatki, ponieważ bramkarz odbił ten strzał.











