Gdyby ktoś rok wcześniej powiedział głośno „Pedri”, zdecydowana większość kibiców pomyślałaby na pewno, że zwyczajnie się pomylił i chciał wymienić byłego zawodnika Barcelony, Pedro, który wiele swojemu byłemu klubowi dał. Nic z tych rzeczy. Rok w piłce nożnej to cała wieczność, wszystko się zmienia. Tak samo zmieniło się dla Pedriego, o którym dziś dyskutuje cały piłkarski świat. Mistrzostwa Europy 2020 nazwiemy między innymi jego imieniem.
Po kapitalnym pierwszym sezonie w Barcelonie nadszedł czas pokazać się światu na największej futbolowej scenie. Wielu mogło w Pedriego wątpić, nie były to nieuzasadnione obawy. Ostatnie miesiące sezonu klubowego miał, delikatnie mówiąc, nie najlepsze. Kibice Barcelony domagali się odpoczynku dla tego zaledwie 18-letniego piłkarza. Koeman nie chciał się przychylić do tych próśb i uparcie wystawiał zmęczonego pomocnika w pierwszym składzie swojej drużyny.
Do tej prośby zastosował się Luis Enrique, który widząc w młodym pomocniku jeden z filarów swojej reprezentacji, postanowił dać mu tydzień wolnego po sezonie. Czas pokazał, że był to strzał w dziesiątkę. Gdyby nie te kilka dni resetu po niezwykle wymagającym sezonie, nie wiadomo, jaką wersję perełki z Wysp Kanaryjskich widzielibyśmy na tym turnieju. Ujrzeliśmy najlepszą i wszyscy ci, którzy kochają piłkę nożną, po tym turnieju pokochają także utalentowanego gracza. Do tego grona z pewnością dołączył już Gary Lineker.
Oby tylko historia Pedriego nie potoczyła się podobnie do tej Bartosza Kapustki po Euro 2016. Na całe szczęście wydaje się to co najmniej mało prawdopodobne.
Kanaryjskie początki
Pedri swoją krótką jak na razie karierę rozpoczynał w jednym z być może najbardziej ekscytujących klubów na całym Półwyspie Iberyjskim. Las Palmas, bo tam się wychował, to klub słynący z „produkcji” piłkarzy doskonale wyszkolonych technicznie, z bajeczną fantazją i bujną piłkarską wyobraźnią. Wszystkie te cechy doskonale utożsamia w sobie jeden piłkarz.
Pedri jest zarówno doskonały technicznie oraz dysponuje niesamowitą fantazją i wyobraźnią na boisku, dzięki którym widzi na placu gry rzeczy, które widzą tylko ci najlepsi na świecie. Z Las Palmas na najwyższy poziom wypłynęli między innymi Vitolo czy Ruben Castro.
Pedri w Las Palmas rozegrał na profesjonalnym poziomie zaledwie jeden sezon. W 37 spotkaniach pod wodzą Pepe Mela udało mu się strzelić cztery bramki i zanotować siedem asyst. Prawie jeden udział przy golu na trzy rozegrane mecze.












