Górnik Zabrze 15 lat nie wygrał ligowego spotkania na boisku w Bełchatowie. Michał Pazdan, cichy bohater zwycięskiej inauguracji z warszawską Legią, przyznaje, że czas to zmienić.

− To będzie tak samo trudny mecz jak z Legią. W T-Mobile Ekstraklasie każdy może wygrać z każdym i naprawdę czeka nas bardzo wyczerpujące spotkanie − uważa środkowy obrońca zabrzańskiego klubu. − W pierwszej kolejce wiosny Bełchatów wygrał niespodziewanie w Poznaniu, udowadniając, że potrafi grać w piłkę. Nie gra się łatwo z tym rywalem, a ja jeszcze nie wygrałem ligowego meczu w Bełchatowie. W ogóle Górnik dawno nie wygrał z tym zespołem na jego boisku. Trzeba to zmienić, statystyki są dla nas niekorzystne, ale statystyki nie grają. Udowodniliśmy to w meczu z Legią − zaznacza wychowanek Hutnika Kraków.
Pazdan zyskał ostatnio nowego partnera na środku obrony. W sytuacji, gdy dopiero wraca do formy Adam Danch, do składu wdarł się przebojem Oleksandr Szeweluchin. Ukraiński wieżowiec zdał egzamin w potyczce z Legią. − Porozumiewamy się po polsku, „Olek” początkowo miał drobne problemy językowe, ale jest coraz lepiej i nie ma już żadnej bariery językowej. On dobrze gra głową i cały czas się rozwija, więc wszyscy cieszymy się z jego udanego debiutu. Już w sparingach graliśmy razem i to nieźle wyglądało. Oby w Bełchatowie było równie dobrze jak w meczu z Legią − dodaje Pazdan.