Ousmane Sow nowym zawodnikiem Jagiellonii Białystok


Sow wraca na polskie boiska po ponad półrocznej przerwie. Były piłkarz m.in. Górnika Zabrze udał się na wypożyczenie z opcją wykupu do Jagielloni Białystok

17 sierpnia 2026 Ousmane Sow nowym zawodnikiem Jagiellonii Białystok
Zbigniew.H

Senegalczyk w PKO BP Ekstraklasie pod wodzą trenera Gasparika pokazał się jako bardzo dobry zawodnik. W szczególności wyróżniały go szybkość, zwinność i to, że był nieuchwytny dla rywali. Po udanym okresie w Górniku Sow został sprzedany za 3 mln euro wg danych Transfermarkt. Po zawodnika zgłosiło się duńskie Brøndby IF, które miało być dla niego skokiem w przyszłość i powrotem do zachodnich lig. Jak wyglądał dotychczasowy pobyt tego zawodnika w Danii oraz czy ten transfer da Jagiellonii odpowiednią jakość w ofensywie?


Udostępnij na Udostępnij na

Zacznijmy jednak jeszcze od końcówki rundy jesiennej zeszłego sezonu. Po 16 rozegranych spotkaniach w rundzie jesiennej w barwach Górnika Zabrze zawodnik miał na swoim koncie aż siedem goli i dwie asysty. Sow przeżywał wtedy swój renesans ze względu na to, że we wcześniejszym sezonie w 13 meczach strzelił tylko jednego gola – pod wodzą trenera Jana Urbana. Liczba goli i asyst, które wykreował Ousmane za kadencji trenera Gasparika, to odzwierciedlenie ciężkiej pracy zawodnika, który wcześniej musiał zmagać się z krytyką za mały wkład w grę drużyny Górnika. W końcowym efekcie Sow odbudował się i grał bardzo dobrą piłkę, tak jak cały zespół Michala Gasparika.

Nieudana przygoda w Brøndby IF

Po owocnym okresie w Górniku po zawodnika zgłosili się Duńczycy z Brøndby IF. Transfer ten był kwestią czasu, ponieważ Górnik potrzebował pieniędzy na funkcjonowanie klubu, a okazja do sprzedaży okazała się idealna. Niestety zawodnik od pierwszych chwil w nowej drużynie nie prezentował się dobrze. Całościowo statystyki piłkarza są bardzo marne i mają się nijak do tych z gry w Górniku. Od 1 lutego 2026 Sow rozegrał tylko sześć spotkań wychodząc w pierwszym składzie, a w ośmiu wchodził z ławki rezerwowych. Nie strzelił żadnego gola ani nie zanotował żadnej asysty. Można domniemywać, że klub nie pokłada nadziei w tym zawodniku i nie widzi go już u siebie w przyszłości, ponieważ znalazł się poza kadrą w pierwszych trzech meczach jego zespołu w lidze duńskiej.

Jagiellonia wygrywa wyścig o Sowa

Jak wspomina Piotr Koźmiński, nie tylko Jagiellonia interesowała się tym zawodnikiem. W kolejce po Senegalczyka ustawiły się także Cracovia oraz Widzew Łódź. Na sam koniec transferowej sagi to Jagiellonia jest miejscem, gdzie trafił Ousmane Sow. Nowy zawodnik „Jagi” przychodzi do klubu na zasadzie rocznego wypożyczenia z opcją wykupu za 2 mln euro. Możliwość występów w europejskich pucharach odegrała tu dużą rolę. Jeśli Sow pokaże się z dobrej strony, będzie mógł liczyć na transfer. Z kim będzie rywalizował o miejsce w składzie?

Piłkarz przychodzi po to, aby wzmocnić ofensywę Jagiellonii. Jest to skrzydłowy, który może występować na różnych bokach boiska, czasem może zagrać nawet jak typowa „dziewiątka”. Trzeba przyznać, że swój najlepszy okres w Górniku Sow rozgrywał na prawym skrzydle. Biorąc pod uwagę fakt, że w Jagiellonii nie występuje teraz AZ Jackson, to właśnie na prawej stronie mogłoby być miejsce dla Senegalczyka. Współpraca Sowa z Imazem, Szmytem czy Lozano zapowiada się niezwykle interesująco i może pobudzić ofensywny potencjał Jagiellonii Białystok.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze