Rok temu balansował między rezerwami a pierwszym zespołem Jagiellonii Białystok. Pojedyncze mecze z Silkeborgiem IF, Novim Pazarem, Górnikiem Zabrze czy Koroną Kielce przeplatał konfrontacjami z Wigrami Suwałki, Świtem Nowy Dwór Mazowiecki czy KS-em CK Krotoszyn. Parę miesięcy później strzelił hat-tricka na Artemo Franchi, zmienił klub na RB Salzburg, stał się kluczowym graczem tego zespołu, a dziś dopisujemy go do coraz dłuższej listy wyrzutów sumienia Jana Urbana. Bartosz Mazurek swoją historią pokazuje, że rok w futbolu to szmat czasu. Za nim świetny występ w reprezentacji Polski do lat 21 – w konfrontacji z młodzieżową reprezentacją Szwecji zaliczył dublet.
„Nie można powołać wszystkich”. Bartosz Mazurek musi zbierać doświadczenie w kadrze U21
Znów głośno jest o reprezentacji Polski U21. Nie bez powodu, bo za nami kolejny świetny występ podopiecznych Jerzego Brzęczka. Pewnie pokonali swoich rówieśników ze Szwecji 3:0. Dwa gole strzelił Bartosz Mazurek, w końcówce Skandynawów dobił Daniel Bąk. Świetny występ piłkarza Salzburga nikogo nie powinien dziwić – znakomicie radzi sobie w Salzburgu, brak powołania do seniorskiej kadry należy traktować jako co najmniej sporą kontrowersję.
– Nie możemy powołać wszystkich takim krótkim komunikatem Jan Urban wypierał zarzuty o brak powołania dla Bartosza Mazurka.
Brzmiałoby to logicznie, gdybyśmy mieli do czynienia z klasycznym zgrupowaniem – dwa mecze w krótkim czasie i powrót do klubów. Przerwa reprezentacyjna rozciąga się jednak na aż cztery spotkania. Co stanęło na drodze, by obok Kacpra Urbańskiego, Sebastiana Szymańskiego i Piotra Zielińskiego znalazł się Bartosz Mazurek?
Za 6 milionów euro do Salzburga
Talent młodego ofensywnego pomocnika można było podziwiać w spotkaniu przeciwko Szwecji. I choć młodzieżowa kadra tej reprezentacji znajduje się w lekkim kryzysie, nie można umniejszać Biało-Czerwonym, którzy na murawie nie tylko zostawili serce, ale zaprezentowali nam jak powinniśmy definiować grę przyjemną dla oka. Nie możemy również dewaluować wkładu Bartosza Mazurka. Jeszcze w Jagiellonii Białystok stonowanie emocji, rzucanie zbigniewowobońkowym „spokojnie” miało sens – Mazurek był dobry, wsadził hattricka Fiorentinie, ale w Ekstraklasie aż tak się nie wyróżniał.
Kwota jaką zapłacił RB Salzburg, czyli 6 milionów euro, mogła zatem wywołać niemałe zdumienie i umocnić w przekonaniu kibiców Jagiellonii, że ta zrobiła dobry interes. Pieniądze wydane przez austriackiego giganta mówią nam jednak nieco więcej: zespół, który w piłkarski świat wypuścił sporo młodych, utalentowanych piłkarzy widzi „coś” w Mazurku, że jest w stanie zapłacić za niego niewiele mniej niż chociażby FC Porto za Oskara Pietuszewskiego – także byłego zawodnika Jagiellonii Białystok, który w momencie odejścia z Polski był czołowym graczem ligi.
Wybitny występ na Artemio Franchi
Kilkukrotnie przywoływałem wyżej hat-tricka Bartosza Mazurka przeciwko Fiorentinie w play-offach Ligi Konferencji UEFA sprzed roku. „Duma Podlasia” pierwszy mecz na własnym stadionie przegrała zdecydowanie 0:3. W rewanżu była już inną drużyną. W pierwszej połowie za sprawą trzech goli Mazurka doprowadziła do wyrównania w dwumeczu, utrzymała ten stan do końca regulaminowego czasu gry, a „Viola” na papierze pewny awans wywalczyła dopiero w dogrywce.
Włoscy dziennikarze zaczęli porównywać go do Cristiano Ronaldo i nazywać cudownym dzieckiem polskiego futbolu. Z pewnością wydarzenia z zimowego wieczoru na Artemio Franchi sprawiły, że Bartosz Mazurek pokazał się szerszej publiczności. Później ugruntował swoją pozycję w Jagiellonii Białystok. W poprzednim sezonie PKO Ekstraklasy jego liczby wyglądały w taki sposób:
- 23 mecze
- 1 gol
- 3 asysty
Mazurek prezentował solidny poziom, ale raczej mało kto widział go za granicą po letnim oknie transferowym. Transfer się jednak wydarzył.
Świetny technicznie, dobry bez piłki, z ciągiem na bramkę. Bartosz Mazurek to produkt kompletny
– Bardzo się cieszymy, że Bartosz zdecydował się na FC Red Bull Salzburg, chociaż miał również oferty z innych znanych klubów. Pozyskaliśmy utalentowanego, bardzo dobrze wyszkolonego technicznie zawodnika, który niezwykle ciężko pracuje również w grze bez piłki, a przy tym zebrał już sporo doświadczenia na wysokim poziomie. Jestem przekonany, że będzie się u nas dalej rozwijał i pójdzie właściwą drogą tak Mazurka charakteryzował Marcus Man, dyrektor techniczny RB Salzburg.
Mazurek na chwilę obecną ma identyczny dorobek bramek i asyst co w poprzednim sezonie PKO Ekstraklasy – tyle, że teraz w austriackiej Bundeslidze i po zaledwie 7 występach!
Trudno o lepsze wejście do zespołu. Bartosz Mazurek jest bardzo pracowitym piłkarzem. Użytecznym w pressingu, grającym w poczuciu konieczności przenoszenia piłki w wyższe tercje. W Salzburgu nabrał więcej odwagi i swobody, oczywiście rozwinął także swój warsztat. Warunki ma doskonałe. To właśnie tam swoje szlify zbierały czołowe postacie lig TOP5 – Karim Adeyemi, Dominik Szoboszlai, Benjamin Sesko, Noah Okafor i rzecz jasna największa perła i najlepsza reklama Salzburga dla młodych piłkarzy – Erling Braut Haaland. Niekwestionowana gwiazda futbolu i jeden z lepszych piłkarzy na świecie. Trudno było więc krytykować decyzję Bartosza Mazurka o przejściu właśnie do Salzburga, a nawet jeżeli ktoś taki się znalazł – 19-letni Białostoczanin zręcznie wytrącił wszystkie argumenty z rąk znakomitą postawą na boisku.
Dublet w debiucie ze Szwecją
Bartosz Mazurek ma za sobą debiut w reprezentacji Polski U21. W taktycznej układance Jerzego Brzęczka również się odnalazł. Szukał goli i je znalazł. Pierwszy, wyrachowany strzał zza pola karnego. Wymierzony w sposób doskonały. Miał trochę przestrzeni, ale nie każdy na jego miejscu zdecydowałby się na strzał. Drugi gol po dośrodkowaniu na główkę. Ofensywny pomocnik jest bardzo elastycznym graczem. W 79. minucie fenomenalnym, wysokim podaniem rozprowadził akcję na prawą stronę boiska. Dość fantazyjnie wyglądający przerzut znalazł adresata – Marcel Krajewski dopadł do piłki, zagrał do Tomasza Pieńki, który za słabo wykończył akcję. Rozegranie Mazurka? Klasa światowa.
I tu należy sobie zadać pytanie – gdzie miejsce dla Bartosza Mazurka w pierwszej reprezentacji Polski? Jest młodzieńcza fantazja, sporo kreatywności, niesamowity pęd na bramkę, ale i dojrzałość. To nie jest typowy, nieopierzony junior. Mazurek sprawdza się w kolejnym systemie gry, rozgrywa następne znakomite spotkanie, a Jan Urban pozostaje niewzruszony. Nie jesteśmy w sytuacji, w której możemy wybrzydzać. Nie ma argumentów „przeciw” Bartoszowi Mazurkowi. Jest w genialnej formie, prezentuje tendencję wzrostową, trzeba to wykorzystać.
Bartosz Mazurek cierpliwie wyczekuje telefonu od Jana Urbana
Bartosz Mazurek musi uzbroić się w cierpliwość. Na razie, co godne pochwały, epatują pokorą i spokojem.
– Oczywiście, marzeniem każdego chłopaka jest zagrać w pierwszej reprezentacji, ale przyszedłem tutaj, żeby pokazać swoją jakość i wysłać sygnał, że jestem gotowy. Nie przyjąłem tego ze zwieszoną głową. Przyszedłem tu pomóc, a gra z orzełkiem na piersi to największe wyróżnieniezadeklarował 19-latek
Reprezentacja Polski U21 prowadzi w swojej grupie eliminacji do Mistrzostw Europy. 5 października odbędzie się decydujący mecz dla Biało-Czerwonych. Rywalem podopiecznych Jerzego Brzęczka będzie reprezentacja Włoch U21. Zwycięstwo lub remis zagwarantują awans na EURO U21.










