W środę rozegrano pierwszą część spotkań 2. kolejki fazy ligowej UEFA Women’s Champions League. Na europejskich boiskach mogliśmy oglądać kilka reprezentantek Polski. Najwięcej emocji z polskiej perspektywy przyniósł pojedynek FC Barcelony z AS Romą, który był jednocześnie bezpośrednim starciem dwóch Polek – Ewy Pajor i Magdaleny Piekarskiej. Górą zdecydowanie była Barcelona, która wygrała aż 6:0.
Polski pojedynek w Rzymie
Spotkanie Barcelony z Romą mogło mieć dodatkowy polski smaczek. Po jednej stronie bowiem stanęła Ewa Pajor, a po drugiej Magdalena Piekarska. Ostatecznie zdecydowanie więcej powodów do radości miała napastniczka Barcelony.
Pajor rozegrała pełne 90 minut i miała bezpośredni udział przy dwóch bramkach. W 53. minucie zanotowała asystę przy trafieniu Claudii Piny, a w 85. minucie sama wpisała się na listę strzelczyń. Dla naszej najlepszej piłkarki było to osiemnaste trafienie w fazie ligowej Ligi Mistrzyń. Dzięki temu Pajor jest teraz najlepszą strzelczynią w historii, jeżeli chodzi właśnie o tę fazę.
Piekarska niestety całe spotkanie spędziła natomiast na ławce rezerwowych. Barcelona po dwóch kolejkach ma komplet sześciu punktów i bilans bramkowy 11:2. AS Roma jest w gorszej sytuacji, gdyż w pierwszej kolejce włoska drużyna zremisowała bezbramkowo z OH Leuven. Drużyna Piekarskiej nie strzeliła jeszcze gola w tej edycji rozgrywek.
Seweryn na ławce, Jedlińskiej zabrakło w kadrze
W środę wystąpił również Paris FC, który zremisował z Arsenalem 2:2. Kinga Seweryn znalazła się w kadrze meczowej, ale całe spotkanie przesiedziała na ławce. Klaudii Jedlińskiej zabrakło natomiast w kadrze francuskiej drużyny. 21-letnia Seweryn na razie musi godzić się z rolą rezerwowej bramkarki i nie widać na horyzoncie opcji na zmianę jej roli. Oby jednak w końcu otrzymała swoją szansę.











