Real Madryt w dwóch ostatnich meczach ligowych zdobył ledwie punkt. Piłkarzom w białych koszulkach nie udało się w nich jednak zdobyć bramki, co nie zdarzyło się im od prawie pięciu lat (biorąc pod uwagę wszystkie oficjalne mecze, od niemal trzech). Formą strzelecką swoich podopiecznych jest zaniepokojony nawet Jose Mourinho.

Real Jose Mourinho, grając ze słabszymi rywalami, prezentuje przeważnie na wskroś ofensywny i niezwykle skuteczny styl, o czym w tym sezonie mogły przekonać się choćby Getafe i Saragossa, którym „Los Blancos” zaaplikowali łącznie dziesięć goli. W ostatnich trzech meczach zawodnicy z Concha Espina zdobyli zaledwie jedną bramkę. Co gorsze, żaden z podstawowych graczy ofensywnych nie narzeka na urazy, a nieskuteczność wynika po prostu ze słabej gry.
Nawet Jose Mourinho, zwykle aż irytujący pewnością siebie, niepokoi się tą sytuacją:
– Fakt, że remisujemy mecz, w którym tylko my chcemy grać i wygrywać, jest nieco niepokojący. Bardziej martwi jednak to, że w ostatnich dwóch spotkaniach zgubiliśmy aż pięć punktów. Musimy wrócić do normalności, strzelając gole i wygrywając sobotnie spotkanie.
W sobotę Real zmierzy się z kolejnym słabeuszem, Rayo Vallecano.











