„Miedzianka” w sezonie 2017/2018 wywalczyła upragniony awans do ekstraklasy. Miedź po raz pierwszy w historii awansowała na najwyższy poziom rozgrywkowy. Przypieczętowała awans, pokonując na własnym boisku aż 5:1 Chojniczankę. Legniczanie grali najbardziej atrakcyjny futbol w I lidze. 53 strzelone gole były najlepszym wynikiem na zapleczu ekstraklasy. Dodatkowo stracili raptem 27 goli, co także było najlepszym wynikiem w lidze. Kibice mogli z optymizmem patrzeć na kolejny sezon, w którym po raz pierwszy zagrają w ekstraklasie.
Na tę chwilę Miedź zajmuje 12. miejsce w lidze z 4-punktową przewagą nad strefą spadkową. Bardzo prawdopodobny jest scenariusz, wedle którego „Miedzianka” sezon 2019/2020 spędzi ponownie w ekstraklasie. Ekipa Dominika Nowaka wygląda przyzwoicie na tle innych rywali w walce o utrzymanie, a mecze ze Śląskiem, Górnikiem i Wisłą Płock zagra przed własną publicznością. W zespole nie brakuje ciekawych piłkarzy takich jak Petteri Forsell czy Juan Camara, a szkolenie młodzieży w klubie wygląda naprawdę dobrze.
Dyspozycja rywali z regionu
Wraz z Miedzią na trzech najwyższych szczeblach rozgrywkowych mamy cztery drużyny z województwa dolnośląskiego. Oprócz Miedzi w rkstraklasie grają Zagłębie Lubin oraz Śląsk Wrocław. Natomiast na zapleczu występuje ekipa Chrobrego Głogów. Oprócz nich można być prawie że pewnym awansu KS Polkowice do II ligi. Po 24. kolejkach prowadzą w rozgrywkach III ligi gr. III z 12-punktową przewagą nad rezerwami Zagłębia. Na tym samym szczeblu grają rezerwy Miedzi, które zajmują obecnie przyzwoitą piątą lokatę.
Obecnie liderem Dolnego Śląska jest Zagłębie Lubin. „Miedziowi” w tym sezonie Ekstraklasy grają w grupie mistrzowskiej i na pięć kolejek do końca rozgrywek zajmują piąte miejsce z czterema punktami straty do Jagiellonii Białystok, która okupuje czwarte miejsce. Klub jest jak na polskie warunki bogaty i nie ma problemu z inwestowaniem w piłkarzy i infrastrukturę.
O miano wicelidera w regionie walczą Miedź Legnica i Śląsk Wrocław. Jednak dyspozycja Śląska w ekstraklasie pozostawia wiele do życzenia, a na dodatek przy ewentualnym spadku ciężko będzie wrócić na salony. Stadion świeci pustkami, a klub nie wzbudza zainteresowania w okolicy. Oprócz tego sam prezydent miasta przyznaje, że dla niego sportem numer jeden we Wrocławiu jest żużel i to na niego będzie chciał stawiać.
Natomiast Chrobry Głogów jako czwarta siła dolnośląskiego walczy o utrzymanie w I lidze. Chrobry ma problem z wróceniem do optymalnej dyspozycji po odejściu Ireneusza Mamrota. Grzegorz Niciński nie potrafi przywrócić klubowi miana solidnej ekipy I ligi i teraz czeka go nie lada wyzwanie. Utrzymać ich na zapleczu ekstraklasy. Trzy punkty przewagi nad 16. Stomilem na pięć kolejek przed końcem nie rokuje najlepiej.
Infrastruktura i szkolenie
Zagłębie Lubin pod względem infrastruktury i akademii zdecydowanie wygląda najlepiej w regionie. Klub słynie ze szkolenia młodzieży i nie żałuje pieniędzy na budowę infrastruktury czy też wyjazdy na turnieje. To tam po raz pierwszy usłyszano o Zielińskim, Jagielle czy Krzysztofie Piątku. Wszystko jest dopięte na ostatni guzik. Od infrastruktury po model gry. Jedna z najlepszych o ile nie najlepsza akademia piłkarska w Polsce. Ostatnio drużyna U-14 sięgnęła po NIKE Premier Cup, gdzie pokonali akademie takich klubów jak RB Lipsk czy Herthy Berlin. Na dodatek regularnie młodzi piłkarze przebijają się do pierwszej drużyny, w której nie rzadko odgrywają ważną rolę, a liczba młodzieżowych reprezentantów jest imponująca.











