Lech Poznań został srogo ukarany przez UEF-ę


Oprócz rozsypki mentalnej po meczu z Aarhus, „Kolejorz” z koszmaru w Poznaniu dostaje jeszcze kary od UEF-y

3 sierpnia 2026 Lech Poznań został srogo ukarany przez UEF-ę
Weronika Pospiech

UEFA nie przepada za bardzo za polskimi klubami. Kary finansowe dla Legii stały się już klasykiem, a teraz przechodzą także i na inny klub. Lech Poznań został srogo ukarany za mecz z Aarhus. Niels Frederiksen nie będzie mógł pomóc swoim podopiecznym w III rundzie eliminacji do Ligi Europy.


Udostępnij na Udostępnij na

We wcześniejszych latach Legia, a teraz „Kolejorz”. Polski klub z kolejną karą od UEF-y. 12 sierpnia 2025 roku Lech Poznań po meczu z Crveną Zvezdą został ukarany zamknięciem trybuny II (tzw. „Kotła”), która została zawieszona na dwa lata. Aczkolwiek po ostatnim spotkaniu z Aarhus europejska federacja postanowiła ją jednak odwiesić. Powód? Sympatycy mistrza Polski użyli podczas meczu środków pirotechnicznych.

Najbardziej zagorzali kibice „Kolejorza” nie będą mogli się więc wybrać na swoją ulubioną trybunę podczas starcia z KL Klaksvik. Lech Poznań zdążył już wydać swoim kibicom jasny komunikat. Fani, którzy kupili bilet na trybunę, mogą w systemie biletowym zmienić swoje miejsce na inną, jednak kibice będą musieli dopłacić za różnicę cenową pomiędzy biletami.

Żeby tego było mało, mistrz Polski dostał również karę finansową, a do tego także i Niels Frederiksen – szkoleniowiec Lecha – będzie musiał odpokutować.

Kary finansowe

„Kolejorz” dostał kary finansowe za odpowiednio:

  • 30 tys. euro kary + zamknięcie „Kotła” za użycie środków pirotechnicznych,
  • 15 tys. euro kary za niedopełnienie obowiązku otwarcia bram na stadionie, gdy przebywają na nim kibice,
  • 15 tys. euro za opóźnienie meczu z AGF Aarhus,
  • 5 tys. euro i dyskwalifikacja na jeden mecz w europejskich pucharach dla trenera Nielsa Frederiksena za opóźnienie rozpoczęcia meczu z AGF Aarhus.

Końcowo do kupy zebrało się aż 65 tys. euro. Tyle Lech będzie musiał zapłacić UEF-ie, jednak wydaje się, że to nawet nie jest największą karą.

Lech Poznań bez Nielsa Frederiksena

Duński szkoleniowiec nie będzie mógł tradycyjnie zasiąść na ławce trenerskiej podczas pierwszego spotkania z KL Klaksvik. Powód tego zawieszenia jest jednak trochę kuriozalny. Każda z drużyn w rozgrywkach UEF-y ma obowiązek do ustawienia się w tunelu o danej godzinie zarówno przed meczem, jak i drugą połową. „Kolejorz” nie ustawił się w odpowiedniej porze przed drugą odsłoną batalii z Aarhus. Podczas gdy taka sytuacja ma miejsce, odpowiedzialny za całe zajście jest… trener drużyny i to właśnie dlatego Niels Frederiksen nie będzie mógł pomóc swoim podopiecznym z wysokości boiska.

Wielki koszmar z „De Hvide” nie dość, że przyniósł ogromne rozczarowanie, to również problemy z UEF-ą. „Kolejorz” wypełni karę, a na ile to przeszkodzi drużynie, to się okaże.

Przeczytaj także:

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze