Gdy już wydawało się, że naszym młodzieżowym reprezentantom mistrzostwa wypadną z rąk, a najpopularniejsze konta na platformie X (dawniej Twitter) miały przyszykowany znany wszystkim mem „już było dobrze”, Grecja postanowiła zrobić to metr przed toaletą. Wystarczyło, że strzeliliby jednego gola Irlandii Północnej więcej i dziś Polska U-21, która przez ostatnie miesiące była powodem do dumy, teraz paliłaby się ze wstydu. Jednak na koniec dnia wszystko zakończyło się szczęśliwie (a przynajmniej dla nas), a eliminacje w naszym wykonaniu można ocenić jednoznacznie pozytywnie.
Przez ostatnie miesiące Polska U-21 była po prostu „modna”. Wielu kibiców zainteresowało się tym zespołem, pewnie też ze względu na kontrast wynikowy względem pierwszej reprezentacji. W końcu każdy polski kibic chce oglądać swoich reprezentantów z ręką w górze, prawda? Bądź co bądź, kadra Brzęczka, jak i sam Brzęczek, przeżywali swoje pięć minut. I wszystko poszłoby po naszej myśli „gdyby nie te wścibskie dzieciaki” z Włoch.
Wścibskie dzieciaki z Włoch
Włosi dwukrotnie zwodzili nas za nos. Z racji tego, że Polska U-21 od początku była w czubie tabeli naszej grupy eliminacyjnej, cały czas trzymaliśmy kciuki za potknięcie reprezentantów „Azzuri”. Pierwszym takim meczem był ich domowy pojedynek z Czarnogórą. Włosi wygrali to spotkanie dopiero po rzucie karnym w 79. minucie. Drugim takim spotkaniem, które przepchnęli w końcówce był ich wyjazdowy mecz z Armenią z zeszłego tygodnia. Zwycięską bramkę udało im się zdobyć dopiero w 95. minucie. Gdyby tylko któryś ten mecz zostałby przez Włochów choćby zremisowany, już dawno bylibyśmy spokojni.
Co by nie mówić, młodzieżowa reprezentacja Włoch nie była w naszym zasięgu. Niektórym nasze zwycięstwo w Szczecinie po prostu zaćmiło rzeczywistość. Weźmy na tapetę Włochów: ich wartość na portalu Transfermarkt.pl wynosi ponad 240 milionów euro. W swoich szeregach mają przedstawicieli AS Romy, Borussii Dortmund czy kilka nazwisk ze szkółki AC Milanu. Już na tym etapie większość musi przyznać, że przewyższają nas minimum o głowę. Jednak jeśli ktoś nadal chciałby z tym polemizować, wystarczy wziąć na tapetę podopiecznych trenera Brzęczka: wartość na portalu Transfermarkt.pl wynosi lekko ponad 65 milionów euro, a najbardziej w oczy rzucają się takie marki jak Red Bull Salzburg, RC Strasbourg czy Deportivo A Coruna. Mimo że te nazwy brzmią naprawdę dobrze, nie umywają się do wcześniej przytoczonych klubów.
Polska U-21 pokonała Szwecję dwukrotnie z bilansem bramkowym 9:0!
Nie ma sensu teraz deprecjonowanie naszej reprezentacji ze względu na jeden mecz z Włochami. Były to bardzo dobre eliminacje w naszym wykonaniu. Pokazuje to chociażby fakt, że zajęliśmy pierwsze miejsce w klasyfikacji drużyn z drugich miejsc, a taką Szwecję w „dwumeczu” pokonaliśmy dwukrotnie z bilansem bramkowym 9:0. Zresztą, czy jakakolwiek drużyna w tych eliminacjach zdobyła więcej niż 27 punktów? Nie, więc jakby nie patrzeć jesteśmy w pięciozespołowym gronie drużyn z najwyższym dorobkiem punktowym. I jeśli ktoś odbije piłeczkę argumentem, że Norwedzy, Belgowie czy Chorwaci rozegrali dwa spotkania mniej, to i tak te zespoły nie miałyby matematycznych szans na zdobycie chociażby tych 27 punktów nawet gdyby rozegrali dwa zaległe spotkania z młodzieżową reprezentacją Sri Lanki.
Wykład przed mistrzostwami Europy
Zważywszy na nasz poniedziałkowy popis to nie była klasyczna lekcja znana wszystkim dobrze ze szkoły podstawowej, gdzie dzieci zgłaszają się do tablicy. Raczej mówimy tu o wykładzie, gdzie w tym przypadku Włosi tłumaczyli, a my słuchaliśmy. Tylko czy na mistrzostwach Europy rywale będą słabsi? Jeszcze pod batutą Adama Majewskiego w 2025 roku Polska U-21 rozegrała klasycznie trzy spotkania, bo odpadliśmy już w fazie grupowej. Pierwsze co prawda z Gruzją (i tak przez nas przegrane), jednak drugie z Portugalią a trzecie z Francją. Były to ekipy mocno porównywalne do reprezentantów Włoch. A nawet patrząc na tamtejsze mistrzostwa lepsze niż młodzież „Azzurich”. Na następnych mistrzostwach Europy może być podobnie. Więc trener Brzęczek musi przygotować swój zespół tak, by być w stanie mierzyć się też z mocniejszymi zespołami. Jeśli tego nie zrobi to nie mamy czego tam szukać, więc lepiej żebyśmy zostali w domu i oszczędzili na paliwie…
Grecja z łatwiejszą grupą eliminacyjną?
Pochylmy się nad naszym rywalem w walce o mistrzostwa Europy i porównajmy grupy eliminacyjne reprezentantów Polski, jak i reprezentantów Grecji. Rywale Grecji U-21 w grupie F: Niemcy, Irlandia Północna, Gruzja, Łotwa oraz Malta. Realnie nie było to aż tak proste losowanie, zważywszy na to że np. taka Gruzja dopiero co grała na mistrzostwach Europy. Jednak teraz przyjrzyjmy się naszej grupie E: Włochy, Szwecja, Czarnogóra, Macedonia Północna oraz Armenia.
Nie ma jednego złotego rankingu, na podstawie którego zerojedynkowo da się określić, która grupa była lepsza. Jednak oceniając „na oko”, raczej mieliśmy trudniej. Przykładowo, w meczu Polska U-21 – Czarnogóra U-21 w koszulce rywala biegał Vasilije Adžić, środkowy pomocnik kupiony przez Juventus za ponad siedem milionów euro. Obecnie wypożyczony do Sassuolo, gdzie w czterech ostatnich meczach Serie A strzelił gola bądź zanotował asystę. Takich przykładów jest oczywiście więcej. Jednak nawet na upartego ciężko stwierdzić, by Grecja „miała gorzej”.
Trener Brzęczek odzyska kilka nazwisk?
W sromotnie przegranym meczu z Włochami, drużyna trenera Brzęczka była osłabiona. Zabrakło przede wszystkim Reguły, Kozubala, a były trener Wisły nie pogardziłby także Pietuszewskim wracającym po kontuzji. Jednak mistrzostwa Europy w 2027 roku nie będą się pokrywały z żadnymi meczami pierwszej reprezentacji. Co oznacza, że jeśli niektóre nazwiska dojdą do zdrowia to Jerzy Brzęczek będzie miał swoich ulubieńców w komplecie.
***
Eliminacje już za nami, teraz pora skupić się na wielkiej imprezie. Niedługo już wszyscy zapomną o przegranej z Włochami czy dobowej rywalizacji z Grecją. Teraz pora, by Jerzy Brzęczek wyciągnął wnioski i odpowiednio przygotował podwaliny pod mistrzostwa Europy. Plan minimum — nie doprowadzić do kompromitacji jaka miała miejsce za Adama Majewskiego. Dalej niech się dzieje wola nieba, z nią się zawsze zgadzać trzeba.









