W trzech niedzielnych spotkaniach Ligue 1 padło zaledwie pięć bramek. Toulouse FC pokonało przed własną publicznością Sochaux (2:0), Brest niespodziewanie wygrał z Marsylią (1:0), a Stade Rennes w ostatniej minucie uratowało remis w potyczce z Lille OSC (1:1).
Podium nie dla OM?
Od samego początku spotkania Stade Brest – Olympique Marsylia to gospodarze przeważali. W 12. minucie Abel Khaled samodzielnie poradził sobie z trzema obrońcami gości, ale w sytuacji sam na sam przegrał rywalizację z Mandandą. Chwilę później golkiper OM nie miał już nic do powiedzenia przy główce Paula Baysse i Brest niespodziewanie prowadził 1:0. Warto nadmienić, że asystę zaliczył Bruno Grougi, który przez całe spotkanie z chirurgiczną precyzją wykonywał stałe fragmenty gry.

Marsylczycy od razu rzucili się do ataku i w 32. minucie byli bardzo blisko zdobycia bramki. Młodszy z braci Ayew (Jordan) popisał się bardzo dobrą centrą w pole karne, a Brandao trafił w słupek. Brazylijczyk tuż przed zmianą stron miał kolejną okazję, ale tym razem na posterunku był Steeve Elana.
Po zmianie stron podopieczni Didiera Deschampsa nadal wściekle atakowali, ale Elana był w znakomitej dyspozycji i ani razu nie musiał wyjmować piłki z siatki.
Porażka Marsylii, choć była niespodziewana, to zasłużona. Kluczowym momentem były pierwsze minuty, kiedy to zespół z Prowansji zlekceważył walczących o utrzymanie gospodarzy. Dzięki temu zwycięstwu Stade Brest awansowało na 11. miejsce i ma już sześć oczek przewagi nad strefą spadkową. Marsylia jest ósma.
Co z tym Sochaux?
Już od pierwszego gwizdka na Stade Municipal widać było kolosalną różnice pomiędzy poziomem obu zespołów. Pewna siebie Tuluza bez wahania ruszyła do ofensywy, a Sochaux, jakby z góry pogodzone z przegraną, cofnęło się i prosiło o jak najmniejszy rozmiar porażki. Gospodarze nie mieli zamiaru dawać żadnej taryfy ulgowej ostatniej drużynie ligi i już w 9. minucie wyszli na prowadzenie. Bramkę zdobył Aymen Abdennour, wykorzystując dogranie Etienne’a Capoue.
Przewaga zespołu Alaina Casanovy była ogromna, ale dopiero w drugiej połowie zdołał wbić po raz drugi futbolówkę do siatki. W 55. minucie przy zagraniu Machado błąd popełnił Peybernes, do piłki doszedł Riviere i precyzyjnym lobem z 16. metra ustalił wynik spotkania.
Tuluza po zdobyciu kompletu punktów awansowała na siódme miejsce. Sochaux zaś z 20. oczkami na koncie jest ostatnie.
Erding wydziera zwycięstwo Lille












