Krzycki: Nasza gra była wyrafinowana


24 marca 2012 Krzycki: Nasza gra była wyrafinowana

Poza zwycięstwem 3:0, które Piast Gliwice odniósł w piątkowy wieczór nad Wartą Poznań, miejscowych kibiców i sztab szkoleniowy cieszyć może także zero po stronie strat. Po meczu z poznaniakami Łukasz Krzycki podkreślił jednak, że to zasługa całej drużyny, a nie tylko czwórki obrońców.


Udostępnij na Udostępnij na

Pana, jako piłkarza formacji defensywnej, cieszy na pewno fakt, że Piast nie stracił z Wartą gola.

Łukasz Krzycki (z prawej), Piast Gliwice
Łukasz Krzycki (z prawej), Piast Gliwice (fot. Mikołaj Olszewski / igol.pl)

Cieszy nas to bardzo, ale jak to niejednokrotnie każdy z nas powtarzał, to nie jest tak, że tylko czwórka obrońców odpowiada za czyste konto po stronie strat. Mądrze zagraliśmy po strzelonej bramce. Cofnęliśmy się, chcieliśmy troszkę odpocząć i dać wyszaleć się przeciwnikowi oraz złapać jakoś w ten sposób oddech, aby dalej kontrolować przebieg wydarzeń na boisku.

Wasz rywal jakoś nie szalał, może poza dwoma sytuacjami.

No tak, niewiele się działo.

W pierwszej połowie Wasza gra także nie powalała na kolana i wyglądało to dość opornie. Zdobyliście gola, potem była ta niewykorzystana sytuacja Tomasa Docekala. Jakie były nastroje przed drugą połową?

Wypowiem się w imieniu całej drużyny. Byliśmy przekonani, że swoją grą będziemy to spokojnie kontrolować. Wcale nie nazwałabym jednak naszej gry oporną. Myślę, że była to gra wyrafinowana.

Stadion w Gliwicach jest niezdobytą twierdzą. Cztery mecze i dziesięć punktów. Oby tak dalej.

Nic dodać, nic ująć.

Wbrew oczekiwaniom na spotkanie z Wartą nie przyszło wielu kibiców. Jak zatem zaprosi Pan fanów na spotkanie z KS Polkowice?

Zapraszam wszystkich na nasze najbliższe spotkanie. Myślę, że wynik meczu z Wartą może napawać optymizmem na przyszłość. W związku z tym jeszcze raz wszystkich zapraszam.

W rozmowie uczestniczył Łukasz Pawlik

Najnowsze