W czołowych europejskich ligach doszło już do kilku ciekawych transferów. Pulisic w Chelsea czy też Paqueta w Milanie mogą się stać w niedalekiej przyszłości naprawdę wartościowymi wzmocnieniami dla obu klubów. Tym razem postanowiliśmy jednak przyjrzeć się bliżej wzmocnieniom, jakie dokonały kluby z ekstraklasy na ponad dziesięć dni od otwarcia zimowego okienka transferowego.
Transfery, które zostały sfinalizowane
Kto: Salvador Agra
Skąd: Benfica Lizbona
Dokąd: Legia Warszawa
Powiększa się nam portugalska kolonia w warszawskiej Legii. Widać, że szkoleniowiec stołecznego klubu, Ricardo Sa Pinto, gustuje w sprowadzaniu swoich rodaków. Jak dobrze wiemy, już raz podobne eksperymenty skończyły się dla Legii nie najlepiej (vide Romeo Jozak i Chorwaci), niemniej jak na razie wyniki bronią portugalskiego szkoleniowca, a ściągnięty za jego rekomendacją Andre Martins już pokazał, że może być jednym z czołowych pomocników w lidze.
Transfer Salvadora Agry jest jednak nieco dziwny. 27-letni napastnik niespecjalnie radził sobie bowiem na wypożyczeniu w drugiej lidze hiszpańskiej. Zaledwie sześć spotkań w tym sezonie w barwach Cadiz, w których ani razu nie trafił do bramki – to nie przynosi mu chluby. Legia za Portugalczyka zapłaciła 500 tys. euro.
Kto: Luis Rocha
Skąd: Panetolikos GFS
Dokąd: Legia Warszawa
Wątpliwości może wzbudzać również drugi z transferów Legii w tym okienku. Z greckiego Panetolikosu wypożyczony został 25-letni lewy obrońca, Luis Rocha. Obu nowym nabytkom trzeba jednak oddać, że są byłymi reprezentantami portugalskich młodzieżówek. Ponadto Rocha razem z innym krajanem z „Wojskowych”, Cafu, grał w Vitorii Guimaraes.
Tam zdobył nawet Puchar Portugalii i występował w Lidze Europy. Mimo wszystko zaledwie osiem spotkań w greckiej Super League w minionej rundzie nie nastraja zbyt optymistycznie co do formy Luisa Rochy.











