Raków Częstochowa stracił dotychczas najmniej goli w lidze, a Kacper Trelowski przewodzi wśród bramkarzy z największą liczbą czystych kont. Gra ofensywna „Medalików” nadal pozostawia wiele do życzenia, ale w tej defensywnej nie mają sobie równych. A mówi się przecież, że to obrona wygrywa trofea. Oczywiście, Raków nie jest atrakcyjny do oglądania i może zwyczajnie irytować, ale na koniec dnia realnie pozostaje w walce o mistrzostwo jesieni.
Na początek kilka statystyk:
- rekordzistą polskiej ligi pod względem liczby minut bez wpuszczonego gola jest Piotr Czaja. Dokonał tego w sezonie 1969/1970, kiedy to był niepokonany między słupkami przez 1005 minut (ponad 11 spotkań);
- Kacper Trelowski zachował dotychczas 10 czystych kont (dodatkowo na zero z tyłu od ponad 500 minut);
- Trelowski jest 4. bramkarzem w historii Rakowa, który może pochwalić się tak długą serią meczów bez wpuszczonej bramki (źródło: EkstraStats).
A teraz czas poświęcić chwilę obronie „Medalików”.
Wrócił Marek Papszun, wróciła dobra gra w defensywie
Raków w mistrzowskim sezonie tracił średnio 0,7 bramki na mecz. Za Dawida Szwargi wyglądało to już dużo gorzej (średnio 1,15 goli na mecz w ekstraklasie). Po powrocie Marka Papszuna na Limanowskiego sytuacja się ustabilizowała, a częstochowianie znowu mają najlepszą defensywę w lidze.

– Przypomnijmy sobie wywiad z Dawidem Szwargą, kiedy był jeszcze asystentem podczas poprzedniej kadencji trenera Papszuna. Stwierdził on, że Raków broni pola karnego najlepiej w Europie. I wiadomo, brzmiało to śmieszenie, ale fakty były takie, że Rakowowi bardzo trudno było strzelić gola. W sezonie mistrzowskim Raków stracił tylko 24 bramki.
Nie ma co ukrywać, Marek Papszun jest mistrzem defensywy. Niezależnie, kto tam gra, to gra pewnie i częstochowianie goli nie tracą. Oczywiście jest w tym sporo szczęścia, bo rywale często obijają aluminium, ale nic nie dzieje się bez przyczyny.
Co do napastników i ich zaangażowania w bronienie, wystarczyć spojrzeć, jak bardzo w defensywie pracuje Amorim. Mam wrażenie, że on gra tylko dlatego, że jest nieoceniony w defensywie i nękaniu przeciwników – mówi Kamil Głębocki, redaktor portalu Częstosportowa.
Ale Kacper Trelowski naprawdę potrafi bronić!
Faktycznie, gra obronna Rakowa jest uporządkowana, konsekwentna i może robić wrażenie. Nie idźmy jednak w narrację, że cztery stracone bramki to tylko zasługa taktyki, szczęścia, ewentualnie obsady linii defensywnej, i że gdyby na miejsce Trelowskiego wrzucono innego, dowolnego bramkarza, efekt byłby podobny.












