Wisła Kraków bardzo mocno weszła w ten sezon PKO Ekstraklasy. Biała Gwiazda po dziewięciu rozegranych kolejkach na tę chwilę plasuje się na czwartym miejscu w tabeli. Do tego trzeba nadmienić fakt, iż Wisła jako jedyna wygrała wszystkie swoje domowe spotkania, co jak na beniaminka jest sporym osiągnięciem. Czy już można mówić o tym, że drużyna Mariusza Jopa stanie się czarnym koniem tegorocznych rozgrywek?
Wisła Kraków to fenomen w meczach domowych
Wisła Kraków, wracając do PKO Ekstraklasy, najbardziej wyróżnia się podczas domowych spotkań przy Reymonta 22. Już na samym początku pierwsze, co można dostrzec, to stadion wypełniony do ostatniego miejsca. Taki widok zdecydowanie dodaje dużo samemu wydarzeniu i z pewnością w tym aspekcie Wisła ma powody do dumy. Przechodząc do spraw czysto boiskowych, drużyna trenera Jopa jak na razie może się podobać. Jest to zespół nastawiony na ofensywną piłkę, który stara się za każdym razem atakować swoich rywali i tworzy sobie sporo okazji. Bilans bramkowy w domowych spotkaniach Wisły wynosi 10:3, co jest bardzo dobrym wynikiem w skali całej ligi. Lepsza pod tym względem jest tylko Legia Warszawa. Punktowo jednak Wisła Kraków odjechała reszcie ligi i na tę chwilę to jedyny zespół z kompletem punktów u siebie.
Opisując styl gry Wisły Kraków przy Reymonta, można szukać porównań do hiszpańskich zespołów. Jest to bardzo wysoki pressing i chęć narzucenia swoich warunków rywalowi. Obrona stoi wysoko, co niby zdaje się być ryzykowne, ale dzięki bardzo dobrej organizacji środka pola rywale Wisły rzadko kiedy mogą wyprowadzić groźną kontrę. Przy piłce Wisła jest jeszcze lepsza, szczególnie gdy ma możliwość szybkiego przetransportowania jej na skrzydła bądź bliżej bramki rywala. Było to szczególnie widoczne podczas meczu z Jagiellonią, w którym Wisła zabrała niemal wszystkie argumenty zespołowi trenera Siemieńca. Drużyna Mariusza Jopa nie gra jak stereotypowy beniaminek, który dopiero uczy się ligi. Niemal od razu Wisła stała się klubem bardzo solidnym na rozgrywki PKO Ekstraklasy, dodatkowo oferującym atrakcyjny futbol. Pomaga w tym bardzo dobra technika ofensywnych graczy Białej Gwiazdy. Największy plus Wisły to jednak fakt, że jest ona bardzo zgranym zespołem.
Z reguły w przestrzeni medialnej mówi się głównie o takich piłkarzach jak Ángel Rodado, Julius Ertlthaler czy Kacper Duda. Są to oczywiście bardzo dobrzy jakościowo gracze, bez których Wisła nie byłaby tak mocna. Jednak główną siłą krakowskiego klubu wydaje się być jedność oraz zgranie, które po latach gry w pierwszej lidze daje swoje korzyści. Jeśli jednak należy kogoś indywidualnie docenić z Wisły, to należy spoglądać w stronę defensywy.
Wielki powrót Alana Urygi
Alan Uryga w poprzednim sezonie w barwach Wisły Kraków rozegrał ledwie 62 minuty z powodu bardzo poważnej kontuzji kolana. Mało osób jednak zakładało, że doświadczony gracz Białej Gwiazdy otrzyma jeszcze szansę na regularne występy. Ostatecznie trener Jop postanowił dać mu szansę i wygląda na to, że była to świetna decyzja. Mimo bardzo niemrawego początku sezonu w jego wykonaniu ostatecznie zdołał się odkręcić, dając swojemu klubowi bardzo ważne bramki w meczach z Koroną i Śląskiem. Historia ta może być przykładem dla każdego zawodnika w Wiśle, co tylko może napędzić cały zespół i zbudować wyjątkową atmosferę. Uryga, mimo że nie wyróżnia się zbytnio w indywidualnych statystykach, bez wątpienia jest bardzo ważnym elementem drużyny.












