Kiedy w maju 2026 roku Lukas Podolski przejmował udziały w Górniku Zabrze, nikt nie mówił o potrzebie rewolucji. ”Żabole” do nowego sezonu przystępowali jako wicemistrzowie oraz zdobywcy Pucharu Polski. Teraz, gdy sezon trwa, pokazują swoją siłę i potwierdzają walkę o najwyższe cele
Stabilizacja zamiast wyprzedaży
Ostatnie miesiące pokazały, jak sprawnie można skonsolidować klub odnoszący sukcesy. Wejście prywatnego inwestora zniwelowało dotychczasowe bariery budżetowe i dało pionowi sportowemu zielone światło do działań z zupełnie nowej półki. Miasto Zabrze, zachowując tak zwaną ”złotą akcję’,’ zabezpieczyło tożsamość 14-krotnego mistrza Polski, podczas gdy rynkowe wsparcie pozwoliło na uniknięcie tradycyjnego dla polskich klubów scenariusza, a więc wyprzedaży najlepszych ogniw. Zamiast osłabienia drużyny kibice zobaczyli przemyślaną ewolucję i dodanie jakości tam, gdzie była ona najbardziej potrzebna.

Nowa jakość w Zabrzu. Transfery, które dużo dają
Letnie okienko transferowe udowodniło, że Górnik chce na stałe zagościć w ścisłej ligowej czołówce. Najgłośniejszym ruchem transferowym Zabrzan było zakontraktowanie reprezentanta Polski, Kacpra Urbańskiego. Po odejściu z Legii Warszawa 22-letni pomocnik w barwach Górnika stał się liderem formacji. Zaowocowało to ponownym powołaniem od selekcjonera Jana Urbana do seniorskiej kadry narodowej na najbliższe mecze Ligi Narodów. Górnik Zabrze pozyskał również Petera Federico. Wychowanek Realu Madryt przyszedł do Zabrza, żeby wzmocnić pozycję skrzydłowego. Ten transfer również należy ocenić pozytywnie. Skrzydłowy popisał się chociażby dwoma bramkami w starciu z Koroną Kielce, wygranym przez Górnik 2:0. Stabilność drużyny wzmocniono również sprowadzeniem Duńczyka Malthe Højhlta. W środku ofensywy najdroższym transferem był Erik Prekop. Słowak strzelił już w tym roku dwie bramki.
Twierdza Roosevelta i fanatyczny ryk Torcidy
Ubiegłoroczne sukcesy rozbudziły w Zabrzu gigantyczny głód wielkiej piłki, a Arena Zabrze stała się miejscem, gdzie bilety na kluczowe starcia znikają błyskawicznie. Średnia frekwencja regularnie dobija do kompletu publiczności ,a fanatyczny, zorganizowany doping Torcidy daje zespołowi ogromne wsparcie. Przeciwnicy przyjeżdżający na Roosevelta muszą mierzyć się nie tylko z jakością piłkarską wicemistrzów, ale też z presją trybun. Która na śląskim obiekcie należy do jednej z najgorętszych w kraju. To właśnie ta synergia pozwala Górnikowi regularnie i konsekwentnie punktować na własnym boisku.
Przemyślane fundamenty. Śląski charakter akademii
Długofalowa strategia klubu zakłada, że transfery zagranicznych i krajowych gwiazd muszą iść w parze z rozwojem lokalnym. Równolegle z budową pierwszego zespołu ruszyła gruntowna modernizacja klubowej akademii. Ma stać się ona nowoczesnym ośrodkiem szkolenia młodzieży w regionie. od samego początku traktuje szkółkę jako swoje oczko w głowie i wielokrotnie mówił o tym w mediach. Dlatego nowy system skautingu i infrastruktura mają sprawić, że w niedalekiej przyszłości obok kluczowych graczy pokroju Urbańskiego, w kadrze będą regularnie pojawiać się nowi wychowankowie. Ponadto system zakłada, że będą oni szkoleni według europejskich standardów treningowych, ale z zachowaniem tradycyjnego, śląskiego charakteru.












