Urodził się w Madrycie, ale w domu rozmawia po polsku. Jego mama pochodzi z Mielca, który zresztą sam często odwiedza. Jako dziewięciolatek trafił do drużyny Atletico Madrid, trzeciej w tym sezonie siły hiszpańskiej La Liga. Tam przez dziesięć lat zbierał piłkarskie szlify. W tym czasie Atletico trzykrotnie wygrywało Ligę Europy oraz Superpuchar UEFA, zostało mistrzem Hiszpanii, dwa razy zdobyło także puchar kraju.
Decyzja o tym, aby zamienić Atletico Madryt na Piasta Gliwice, wydaje się więc szokująca. Javier Ajenjo Hyjek to najnowszy nabytek gliwickiego klubu. Ruch ten może dziwić, ale wydaje się, że dla obecnego mistrza Polski jest to bardzo poważne wzmocnienie. Urodzony w Hiszpanii Polak ma dopiero 19 lat, a już niedługo może wkroczyć do pierwszego składu swojego nowego zespołu.
Hiszpańska technika na polskich boiskach
W ostatnich latach w polskiej ekstraklasie oglądamy coraz więcej Hiszpanów. Carlitos w Wiśle Kraków czy Igor Angulo w Górniku Zabrze to najlepsze przykłady iberyjskiego zaciągu w polskiej lidze. To jednak przede wszystkim zawodnicy wyciągani z rezerw, trzecich lig hiszpańskich. Gracze z doświadczeniem i wieloma minutami w seniorskiej piłce.
Rzadko zdarza się jednak, że jesteśmy świadkami takiego ruchu. Oto świetnie zapowiadający się gracz, od najmłodszych lat szkolony w jednym z najlepszych klubów w Hiszpanii, trafia do polskiej ekstraklasy. I to w wieku dziewiętnastu lat. Javier Ajenjo Hyjek to zatem nie tylko wielki talent, który ma ogromne szanse na występy w Piaście Gliwice. Jest on w końcu młodzieżowcem, którego Piast może wykorzystać w swojej drużynie, aby spełnić odgórne wymogi.
O umiejętności Javiera zapytaliśmy Sarę Okinczyc, która zajmuje się stroną Atletico Madryt Polska na Facebooku, jest także redaktorką portalu Atleti.pl. Przez dwa lata mieszkała ona w Madrycie i mogła z bliska przyglądać się poczynaniom młodzieżowych zespołów Atletico, w tym samego Javiera.
– Javier nie miał okazji zadebiutować w pierwszej drużynie, jednak wiele razy pojawiał się na treningach prowadzonych przez Simeone. To bardzo dobry środkowy pomocnik, bardzo dobrze czyta grę, przykład idealnego środkowego pomocnika, jakiego kreuje hiszpańska piłka. Grając, przypomina mi trochę Sáula Ñigueza, od którego zapewne wiele mógł się nauczyć, będąc przez 10 lat w akademii Atlético – mówi nasza rozmówczyni.












