Jakub Kiwior został kluczową postacią FC Porto w wyjazdowym meczu 6. kolejki Liga Portugal przeciwko zespołowi Casa Pia. Reprezentant Polski strzelił swojego pierwszego oficjalnego w barwach "Smoków", czym wyprowadził mistrzów kraju na prowadzenie. Spotkanie początkowo nie układało się po myśli zespołu polskiego stopera, lecz między innymi jego postawa pomogła gościom odwrócić losy spotkania i wygrać 4:1. Tym razem VAR nie zainterweniował, bowiem Polak trafiał do siatki w poprzednich meczach już dwukrotnie, ale za każdym razem do akcji wkraczali sędziowie z wozu.
Złe dobrego początki
Bez wątpienia starcie FC Porto z Casa Pia rozpoczęło się niezwykle skomplikowanie. Choć mistrzowie Portugalii uchodzili za zdecydowanych faworytów, to rywale tuż przed przerwą objęli prowadzenie po rzucie karnym. W konsekwencji zespół Jakuba Kiwiora musiał rzucić wszystkie siły do ataku. Wyrównali niespełna 6 minut po stracie gola, w czwartej doliczonej minucie pierwszej połowy. Determinacja gości przyniosła skutek – do siatki trafił Andre Silva.
Perfekcyjna główka na wagę prowadzenia
Sama sytuacja bramkowa, po której piłkę w siatce umieścił reprezentant Polski potoczył się w sposób niezwykle chaotyczny. W 60. minucie rywalizacji FC Porto wywalczyło rzut rożny, do którego podszedł Gabri Veiga. W szesnastce gospodarzy doszło do niemałego zamieszania. Najlepiej w całym tym zamęcie odnalazł się Jakub Kiwior. 26-latek wyskoczył najwyżej ze wszystkich w powietrze i potężnym strzałem głową pokonał bezradnego bramkarza Casa Pia. FC Porto prowadziło 2:1. Gol polskiego stopera był tym razem w pełni legalny. Przypomnijmy – Polak miał w tym sezonie już dwukrotnie nieuznawane trafienie.
🇵🇱 𝐉𝐀𝐊𝐔𝐁 𝐊𝐈𝐖𝐈𝐎𝐑 𝐆𝐎𝐎𝐎𝐋! ⚽
Miał sporo pecha na początku sezonu z anulowanymi bramkami, ale w końcu jest, brawo! 👏😍 #PortuGOL 🇵🇹 pic.twitter.com/y6p7ACPsX0
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) September 12, 2026
Prawdziwy popis i kluczowe podanie
Premierowe trafienie w lidze było dopiero początkiem genialnego występu Jakuba Kiwiora. Kilka minut później polski defensor genialnie posłał piłkę za linię obrony do Borja Sainza, który wykończył całą akcję wyprowadzając FC Porto na dwubramkowe prowadzenie. Niestety, futbolówka po drodze przetarła głowę jednego z defensorów miejscowych. Jakub Kiwior nie mógł więc dopisać do bramki również asysty. Wynik na 4:1 ustalił w pierwszej minucie doliczonego czasu Santiago Gimenez, który pewnie wykorzystał rzut karny.
Reviravolta em Rio Maior. +𝟯 💪
⚽️ André Silva, Kiwior, Borja Sainz e Santiago Gimenez#CPACFCP #PortoDeHonra pic.twitter.com/ZL5BY2wFj9
— FC Porto (@FCPorto) September 12, 2026
Porto dopisuje szóste zwycięstwo z rzędu. Zespół Jakuba Kiwiora i Jana Bednarka do tej pory wygrał wszystkie mecze ligowe i przoduje w tabeli Ligi Portugal. 26-letni stoper był jednym z najjaśniejszych punktów „Smoków” w spotkaniu z Casa Pia.