Od początku sezonu nie figurował w planach Adriana Siemieńca, a z początkiem września tymczasowo zmienił przynależność klubową. Leon Flach, bo o nim mowa, najbliższy sezon spędzi na wypożyczeniu w VfL Osnabruck, w beniaminku 2. Bundesligi. Dla Amerykanina to okazja do regularnej gry, o którą w Białymstoku miałby bardzo ciężko.
Jagiellonia Białystok tymczasowo żegna pomocnika
Jagiellonia Białystok w ostatnich tygodniach jest jedną z najaktywniejszych polskich drużyn na rynku transferowym. Białostoczanie co rusz finalizują kolejne transfery przychodzące. W obliczu ruchów do środkowej tercji boiska, w kadrze podlaskiego zespołu zabrakło miejsca dla Leona Flacha. Były gracz Philadelphii Union ani razu w obecnie trwającym sezonie nie znalazł się w kadrze meczowej „Jagi”, a były do tego okazje.
Zawodnik Jagiellonii Białystok, Leon Flach, został wypożyczony do niemieckiego @VfL_1899. W zespole z 2. Bundesligi pomocnik spędzi resztę sezonu 2026/2027. pic.twitter.com/cYJe5EZ2ky
— Jagiellonia Białystok (@Jagiellonia1920) September 1, 2026
W takiej sytuacji rozsądnym wyborem wydawało się pożegnanie z Amerykaninem. Uczestnicy fazy ligowej Ligi Europy dokonali tego, lecz nie definitywnie. 25-latek urodzony w Texasie sezon dokończy w beniaminku 2. Bundesligi, a konkretniej w VfL Osnabruck. Amerykanin w Niemczech miał okazję już występować, wówczas przywdziewał trykot młodzieżowych drużyn FC St. Pauli, aczkolwiek przed wyjazdem za ocean grał również w pierwszej drużynie niemieckiego klubu. Pomocnik w tymczasowych przenosinach za naszą zachodnią granicę może upatrywać szansę na powrót do regularnej gry, której w ostatnim czasie zdecydowanie mu brakowało.
Środek pola mocno obsadzony
Jagiellonia Białystok w ramach letniego okienka transferowego pozyskała dwóch nowych środkowych pomocników. Drużynę prowadzoną przez Adriana Siemieńca zasilił Anders Klynge z norweskiego FK Bodo/Glimt oraz Hampus Finndell ze szwedzkiego Djurgarden. Ponadto do gry w środkowej tercji boiska przewidziany jest m.in. Eryk Kozłowski, który ostatnim spotkaniem z Rakowem Częstochową pokazał się ze znakomitej strony. Po tym meczu z pewnością Adrian Siemieniec częściej będzie sięgał po 19-latka, który coraz mocniej zaczyna rozpychać się w składzie Białostoczan.
Transfery przychodzące oraz znakomita dyspozycja Kozłowskiego sprawiają, że na pozycjach: „sześć” czy „osiem” robi się nieco tłoczno. To może odczuwać m.in. Dawid Drachal. 21-latek dotychczas rozegrał jedynie 3 spotkania w ramach sezonu 2026/2027, co pokazuje, że jego pozycja w klubowej hierarchii uległa zmianie.