Mario Balotelli po transferze do Milanu wyraźnie odżył. Napastnik regularnie zdobywa gole i prowadzi swój nowy zespół do sukcesów. Do tego jest skuteczny w reprezentacji Włoch. Krótko mówiąc: na tym zawodniku można polegać, bo potrafi stanąć na wysokości zadania. Jest to też piłkarz klasy światowej i udowadnia to na każdym kroku.
W ostatnim czasie Mario Balotelli błyszczy dobrą formą. Włoch w każdym meczu pokazuje spore umiejętności i potrafi doskonale współpracować z drużyną. Piłkarz ma znaczący wpływ na Milan, który bez niego miałby duży problem, by walczyć o najważniejsze cele w Serie A. Reprezentant Włoch odblokował się po dużej nieskuteczności i niefrasobliwości w Manchesterze City.
Ewidentnie było widać, że rozgrywki Premier League nie są odpowiednie dla Balotellego. Włoch nie mógł się odnaleźć i miał problem ze zdobywaniem bramek. Zresztą szwankowała również komunikacja z trenerem Manchesteru City, Roberto Mancinim, z którym Balotelli popadł w dość poważny konflikt. Po sporze z włoskim szkoleniowcem reprezentant Włoch opuścił ekipę „The Citizens” i postanowił szukać nowego pracodawcy. W swoje szeregi przyjął go Milan, który niewątpliwie pragnie w przyszłym sezonie zagrać w Lidze Mistrzów, a przyjście Balotellego mogło znacznie pomóc w realizacji tego celu. Transfer wzbudził wiele kontrowersji, bo Włoch wcześniej zdobywał gole dla odwiecznego rywala „Rossnerich”, czyli Interu Mediolan. Już w swoim debiucie Balotelli pokazał, że potrafi poprowadzić zespół do końcowego triumfu i wiele dać ekipie. W starciu z Udinese były zawodnik Manchesteru City dwukrotnie wpakował futbolówkę do siatki rywala i zapewnił Milanowi wygraną. W kolejnych potyczkach Massimilano Allegri również mógł być zadowolony z poczynań swojego napastnika. Balotelli zdobył pięknego gola w meczu z Parmą, co dostrzegł prezes Milanu, Silvio Berlusconi, który powiedział, że wreszcie znalazł kogoś, kto potrafi wykonywać rzuty rożne.
Natomiast tydzień później Włocha czekał prawdziwy sprawdzian, derby Mediolanu. Oczekiwania wobec zawodnika były spore i reprezentant Włoch zdawał sobie z tego sprawę. Przed tym meczem pojawiło się wiele podtekstów związanych z dawną grą Balotellego dla Interu Mediolan. Niestety, tego wieczora Balotelli nie będzie wspominał dobrze. Przed starciem z drużyną „Nerrazzurich” został skandalicznie potraktowany przez kibiców rywala, którzy go wygwizdali i wykrzyczeli pod jego adresem sporo obelg. Jakby tego było mało, to w meczu Włoch nie błyszczał. Nie dawał zespołowi tego, co w poprzednich spotkaniach. Zawodziła skuteczność, bo kilka szans na zdobycie gola napastnik Milanu miał. Musiał zapomnieć o wydarzeniach na San Siro i wziąć się za wykonywanie swojej pracy, co oprócz starcia z Interem wychodziło mu wzorowo.
Balotelli dał Milanowi to, czego ekipie nie potrafił dać Robinho, czyli jakość. Brazylijczyk zdobył w tym sezonie tylko dwie bramki i nie potrafił w należyty sposób uprzykrzyć życia przeciwnikom. Natomiast Balotelli robi to wzorowo i niejednokrotnie pokazuje, że jest snajperem światowego formatu. Często narzekamy, że Robert Lewandowski nie zdobywa bramek dla reprezentacji, a dla swojego klubu strzela regularnie. Włosi nie mają takiego problemu, bo Balotelli w meczach kadry z zarówno silnymi, jak i słabymi zespołami jest skuteczny. W starciu z Brazylijczykami zdobył wyrównującego gola, a w pojedynku z Maltą dwa razy trafił do siatki. Pokazuje to, że jego dużą zaletą jest skuteczność, z czego mogą czerpać Milan, a także kadra. Nikt nie ma żadnych złudzeń, że Włoch ma duże umiejętności techniczne i potrafi zrobić zamieszanie w polu karnym. Balotelli w sześciu meczach Milanu w tym sezonie zdobył siedem bramek, co jest okazałym rezultatem.










