Flota wygrywa w Ząbkach


5 maja 2013 Flota wygrywa w Ząbkach

„Wyspiarze” pokonali Dolcana 1:0. Poziom meczu nie był najwyższy, choć bramka, która padła, była niezwykłej urody.


Udostępnij na Udostępnij na

Początek spotkania należał do Floty, która już w 2. minucie mogła objąć prowadzenie. Z siedmiu metrów nad poprzeczką uderzył Christian Nnamani. Sześć minut później kolejną akcję prawą stroną rozegrała ekipa ze Świnoujścia – rzut z autu dla gospodarzy na wysokości pola karnego, daleki wyrzut i piłkę bez problemu złapał Rafał Leszczyński.

Flota Świnoujście
Flota Świnoujście (fot. Pogonszczecin.info)

Z czasem gra się wyrównała i do sytuacji zaczął dochodzić również Dolcan. W 30. minucie stadion umilkł. Bodziony dostał piłkę w polu karnym i strzałem z kilkunastu metrów w okienko dał Flocie prowadzenie. Leszczyński bez szans. 1:0 dla gości! Przed końcem pierwszej połowy dążący do wyrównania gospodarze zdołali jeszcze przeprowadzić świetną akcję. Matuszek strzelał głową w poprzeczkę! Próbował dobić z nogi, ale bardzo wysoko nad bramką. W pierwszej połowie na boisku wyraźnie dominowała Flota i tak na dobrą sprawę tylko dzięki znakomitej dyspozycji bramkarza Dolcanu nie wygrywała różnicą dwóch, trzech bramek.

W przerwie w ekipie gospodarzy Koziara zmienił Tataja. W 49. minucie mocny strzał z dystansu obronił Kasprzik, ale do piłki dobiegł zawodnik Dolcanu. Jego uderzenie instynktownie wybronił nogą bramkarz Floty. Dwanaście minut później kropnął potężnie Osoliński, lecz bramkarz „Wyspiarzy” znów był na posterunku. W 83. minucie Koziara uderzył blisko spojenia słupka z poprzeczką, a tuż przed końcem spotkania Osoliński próbował jeszcze pokonać bramkarza strzałem sprzed pola karnego. Znów niecelnie. W drugiej połowie to gospodarze prezentowali się znacznie lepiej, ale to było za mało, by doprowadzić do wyrównania. Flota wygrała zasłużenie i trzy punkty jadą do Świnoujścia.

Najnowsze