Zespół z Krotony dopiero co wrócił do najwyższej klasy rozgrywkowej Włoch, a już parę miesięcy później znajduje się na najlepszej drodze, żeby zaprzepaścić swoją ciężką pracę włożoną w awans. Krotończycy, czołgając się po autostradzie Serie A, zostają tym samym wypychani przez bardziej dynamiczne zespoły na boczne uliczki piłkarskich dróg krajowych Włoch i lada moment mogą znaleźć się na drodze polnej Serie B, z której rok temu wyjechali.Klub, do którego na wypożyczenie trafił Arkadiusz Reca z Atalanty, nie może zaliczyć tego sezonu do udanych. Polak i jego zespołowi koledzy zdobyli łącznie zaledwie sześć bramek w dziewięciu meczach, tracąc przy tym aż 20. Jest to najgorszy wynik w lidze. Nie dziwi to jednak, ponieważ widać, z jakim trudem przychodzi im gra w Serie A. Mają najgorszy bilans bramkowy oraz najmniej punktów w rozgrywkach.
Zaledwie trzy epizody w Serie A w 110-letniej historii klubu
W sezonie 2016/2017 Crotone po 106 latach od założenia klubu trafiło do najwyższej klasy rozgrywkowej we Włoszech pierwszy raz w jego historii. Mało tego, zapewniło sobie utrzymanie wygraną w ostatniej kolejce 3:1 nad Lazio. Zamienili się wówczas finalnie miejscami z Empoli, które stoczyło się na pozycję spadkową z dwupunktową stratą do krotończyków. W tamtejszym sezonie ich najwyższym miejscem było 17. w lidze, bijąc się od pierwszej kolejki o utrzymanie. Ta sztuka im się udała, ale rok później mieli już mniej szczęścia.
W następnych rozgrywkach, piłkarze oraz sztab szkoleniowy wiedzieli, że trzeba grać lepiej. I faktycznie, były momenty, gdy kibice uwierzyli, że sezon będzie spokojniejszy i ich klub nie będzie musiał wracać do Serie B. W pewnym momencie Crotone znalazło się nawet na 14. pozycji ligi.
Na trzy kolejki przed końcem rozgrywek „Pitagorejczycy” zajmowali 15. miejsce i wydawało się, że wystarczy absolutne minimum, żeby zostać w Serie A. Jednak zawodnicy zawiedli w decydującym momencie. Przegrali z Chievo i Napoli oraz znów sprawili niespodziankę Lazio, remisując z nim na własnym boisku. To jednak nie wystarczyło.
Zespół nie zdołał obronić pozycji i spadł na koniec sezonu na 18. miejsce. Gwoździem do trumny w ostatecznym rozliczeniu był również fakt, że nie udało mu się wygrać w sezonie ani z Cagliari, ani ze Spal, które znalazły się minimalnie przed nim na koniec sezonu. Można dziś gdybać, co by było, gdyby Crotone wygrało choćby jeden z tych meczów bezpośrednich.
Sen się skończył. Pierwszy raz w historii krotończycy byli w najwyższej lidze we Włoszech i tak prędko z niej zniknęli. Bywały co prawda zespoły, które jeszcze krócej grzały miejsce na siedzeniach Serie A, jednak w Krotonie mieli większe ambicje. Ta determinacja klubu sprawiła, że po dwóch latach rozłąki ponownie wrócili do elity.
Rok 2020 – Crotone powraca do najwyższej ligi calcio! Wreszcie kibice mogli odetchnąć z ulgą i znów stawiać czoła największym zespołom Italii. Nie wiedzieli jednak, że finalnie nie są gotowi na grę jak równy z równym z najlepszymi.
Dlaczego klub nie radzi sobie w Serie A?
Zaledwie dwa punkty zdobyte w dziewięciu meczach i z trzech lat wstecz. Wydaje się, że problemem klubu nie jest brak chęci, zawzięcia czy ambicji. Ten zespół posiada każdą z tych cech. Problem stanowi jednak brak odpowiednich umiejętności do tego, by grać w topie calcio.












