Kacper Potulski w drugim z rzędu meczu reprezentacji Polski znalazł się w podstawowym składzie i ponownie zaprezentował solidną formę. 18-latek wystąpił na środku obrony obok doświadczonego Jana Bednarka, ale w ich grze nie było wcale widać różnicy. Zawodnik Mainz debiut w kadrze ma już za sobą, ponieważ zagrał w obu towarzyskich spotkaniach podczas czerwcowego zgrupowania. Wydaje się, że Jan Urban bardzo ceni Potulskiego i da mu kolejne szanse w następnych meczach.
Czerwcowy debiut
Kacper Potulski swoje pierwsze powołanie do dorosłej reprezentacji Polski otrzymał w czerwcu. 18-latek był po swoim pierwszym sezonie w Bundeslidzie, gdzie bardzo szybko stał się ważnym ogniwem FSV Mainz. Z racji tego, że Polacy nie awansowali na mundial i mieli przed sobą tylko dwa towarzyskie spotkania, to bardzo prawdopodobne było to, że młody obrońca dostanie szansę debiutu w reprezentacji.
W pierwszym meczu przeciwko Ukrainie Jan Urban nie postawił na Potulskiego w wyjściowym składzie. Zawodnik Mainz pojawił się na murawie w 74. minucie, zmieniając Jakuba Kiwiora. Nie miał więc zbyt wiele czasu, aby pokazać pełnię swoich umiejętności. 18-latek doczekał się jednak pierwszej jedenastki już w następnym meczu z Nigerią. Zagrał jako półlewy stoper w trzyosobowym bloku obronnym u boku Jana Bednarka i Przemysława Wiśniewskiego. Polscy kibice i selekcjoner bardzo szybko mogli przekonać się, dlaczego na Potulskiego stawia w Bundeslidze trener Mainz. Bardzo dobra i pewna gra w obronie, dobre wyprowadzenie piłki i prostopadłe zagrania zarówno prawą jak i lewą nogą – to są właśnie atuty 18-latka. W meczu przeciwko Nigerii Potulski dołożył jeszcze bramkę. W 45. minucie wyrównał wynik spotkania, trafiając do siatki nigeryjskiego bramkarza po asyście Nicoli Zalewskiego. Młody stoper w 82. minucie zszedł z boiska na rzecz Jakuba Kiwiora. Po tym występie niemal pewnym było, że na trwającym obecnie zgrupowanie, Potulskiego nie może zabraknąć.
Wejście do Mainz
Potulski nadspodziewanie szybko wszedł do składu FSV Mainz i już tego miejsca nie oddał. 18-latek swoją pierwszą szansę w Bundeslidze otrzymał pod koniec listopada ubiegłego roku. Wcześniej miał za sobą tylko 4 występy w ramach rozgrywek Ligi Konferencji. Wówczas jego zespół przegrywał mecz za meczem i znajdował się na szarym końcu tabeli. Potulski zagrał w przegranym 0:4 spotkaniu z Freiburgiem, aby w następnej kolejce znowu usiąść na ławce rezerwowych. Po kolejnej porażce Mainz postanowiło zmienić trenera, a nowym szkoleniowcem Potulskiego został Urs Fischer. Szwajcar już w swoim pierwszym meczu na ławce trenerskiej postawił na młodego Polaka, mimo że Mainz grało przeciwko Bayernowi Monachium. 18-latek odwdzięczył się Fisherowi strzelonym golem w doliczonym czasie pierwszej połowy. Klub z Moguncji zremisował ten mecz 2:2 i od tego czasu wyniki zaczęły się poprawiać.












