Kiedy w styczniu ogłoszono, że Karol Czubak odchodzi z Arki, wiele osób było tym faktem zdziwionych. Wydawało się, że KV Kortrijk, które bije się o byt w Jupiler Pro League, nie jest najlepszym klubem, aby zacząć swoją zagraniczną przygodę. W Arce przecież Czubak był kluczową postacią. Zdążył już nawet zostać najlepszym strzelcem w historii klubu. W rundzie jesiennej napastnik zdobył 14 bramek w Betlic 1. Lidze, a tabela pokazywała, że Arka może wywalczyć na koniec sezonu awans do PKO BP Ekstraklasy. Kolejne trafienia i promocja do najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce na pewno sprawiłyby, że Czubakiem zainteresowałyby się jeszcze ciekawsze kluby niż Kortrijk. 25-latek postanowił jednak już w zimowym okienku opuścić Trójmiasto i jak już teraz wiemy, niezbyt mu się to opłaciło.
Karol Czubak – 73 minuty w Kortrijk
O tym, czy Karol Czubak zdołał podbić Jupiler Pro League, świadczy liczba minut, jaką rozegrał dla KV Kortrijk. Od stycznia belgijska drużyna rozegrała 12 spotkań, a Polak wystąpił w 8 z nich, lecz łącznie spędził na boisku zaledwie 73 minuty. W tym czasie udało mu się zaliczyć jedną asystę, lecz ani razu nie wpisał się na listę strzelców. W dwóch ostatnich meczach polski napastnik nie znalazł się nawet w kadrze na mecz, co może bardzo niepokoić. Na domiar złego w miniony weekend potwierdziło się to, że KV Kortrijk spada z belgijskiej ekstraklasy i w przyszłym sezonie będzie grało na jej zapleczu. Drużynie Czubaka został do rozegrania jeden mecz w obecnych rozgrywkach. Może chociaż w tym nieznaczącym już dla zespołu spotkaniu najlepszy strzelec wszech czasów Arki Gdynia dostanie swoją szansę.
Czemu się nie udało?
Na pytanie, dlaczego Karolowi Czubakowi nie udało się przebić w KV Kortrijk, można znaleźć wiele odpowiedzi. Przede wszystkim trzeba się zastanowić, czy ten transfer nie nastąpił za szybko. Jasne, Czubak ma już 25 lat i sprawdził się fantastycznie na pierwszoligowych boiskach. Jednak nigdy nie rozegrał nawet jednego spotkania w PKO BP Ekstraklasie. Obserwując Czubaka wiele razy z trybun, można było odnieść wrażenie, że nie jest do końca gotowy na większe granie. Owszem, był zdecydowanie najlepszym strzelcem Arki i trafiał do bramki raz za razem. Jednak 25-latek, aby zdobyć gola, często potrzebował do tego kilku dogodnych sytuacji w meczu. Jego skuteczność mogła budzić wątpliwości, czy na tle lepszych i bardziej wymagających drużyn niż te w 1. lidze Czubak sobie poradzi. Tym bardziej że Arka w każdym sezonie wiodła prym na pierwszoligowych boiskach, co sprawiało, że jej napastnik co mecz miał wiele okazji do zdobycia bramki.











