To absolutny transferowy hit w PKO BP Ekstraklasa i olbrzymia sensacja. Deklaracje Suzuki Motor Poland, głównego sponsora Korony Kielce, o pomocy finansowej przy przeprowadzaniu transferów wartościowych graczy w końcu się urzeczywistniły. Od lipca nowym zawodnikiem zespołu Macieja Bartoszka zostanie były snajper Liverpoolu, a obecnie Newcastle United, Andy Carroll. Czy to początek zbrojeń klubu z Suzuki Areny przed walką o mistrzostwo Polski?Rozszerzenie współpracy między Suzuki Motor Poland a Koroną pod koniec 2018 roku zwiastowało lepsze czasy dla kieleckiego klubu. Zmianie uległa nazwa stadionu, dzięki czemu budżet „Żółto-czerwonych” wzrósł o sporą sumę liczoną w milionach złotych. Kwestią, która najbardziej pobudzała wyobraźnię kibiców, była jednak obietnica pomocy finansowej głównego sponsora przy przeprowadzaniu transferów gotówkowych wartościowych graczy. Bez ustalonych odgórnie ograniczeń.
– Nie ma pułapów. Będziemy analizowali każdego zawodnika i każdą propozycję. Jesteśmy świadomi, że czasami wartościowi zawodnicy nie trafiają do klubu, bo nie pozwalają na to finanse. Chcemy to zmienić – deklarował prezes Suzuki Motor Poland, Piotr Dulnik.
Od pamiętnej wypowiedzi minęły jednak prawie dwa lata, a deklaracja o finansowej pomocy zaczęła być w środowisku kieleckich kibiców traktowana niczym niespełniona obietnica wyborcza czy ponury żart. Aż do dzisiaj, gdy na Suzuki Arenie wybuchła prawdziwa transferowa bomba. Choć sensacyjne doniesienia o możliwości zakontraktowaniu Andy’ego Carrolla brano z przymrużeniem oka, to ostatecznie transfer stał się faktem. Były zawodnik Liverpoolu od lipca zostanie nowym snajperem Korony Kielce.
Andy Carroll w Kielcach po trofea
Z transferu Anglika, który w 2012 roku triumfował wraz z „The Reds” w Pucharze Ligi Angielskiej, zadowolenia nie ukrywał prezes klubu z Suzuki Areny, Krzysztof Zając. Szczególnie że według włodarza kielczanie wyścig o podpis snajpera wygrali z samą Barceloną.
– Nadarzyła się wspaniała szansa na pozyskanie Andy’ego i ją wykorzystaliśmy. Nieskromnie powiem, że o Anglika zabiegały także inne zespoły z Barceloną na czele. Przedstawiliśmy jednak bardziej atrakcyjną ofertę. Zawodnika skusiła przede wszystkim szansa walki o mistrzostwo Polski. Zarobki Anglika? Nie mogę zdradzić, to tajemnica biznesowa, choć tak, będzie jednym z najlepiej opłacanych graczy naszego zespołu. Czy na długo, to się jednak okaże, bo planujemy latem potężną ofensywę transferową. Nadal rozglądamy się za potencjalnymi wzmocnieniami – skomentował transakcję w rozmowie z naszym portalem włodarz Korony Kielce.

Doniesień o zainteresowaniu Barcelony nie dementuje również sam zawodnik. Wręcz przeciwnie, Andy Carroll podkreśla, że szansa na trofea i korzystne warunki finansowe skłoniły gracza do sensacyjnej decyzji o dołączeniu do zespołu Macieja Bartoszka.












