Już za chwilę będziemy mieli okazję powitać nowy rok. Jest to dobry moment, by złożyć życzenia noworoczne klubom naszej rodzimej ekstraklasy. Czego życzyć polskim drużynom?
No właśnie. Wszystkim zespołom PKO BP Ekstraklasy życzymy, aby w nadchodzącym roku mogły nas godnie reprezentować na arenie międzynarodowej. Pokaz siły w europejskich pucharach powinien sprawić, że poziom naszej ekstraklasy się podniesie, a co za tym idzie – liga stanie się przyjazna dla tych bardziej wybrednych kibiców.
Zapraszamy do lektury życzeń dla wszystkich drużyn naszej rodzimej ekstraklasy!
***
ŁKS Łódź to drużyna, która swoim stylem gry niejednokrotnie imponowała w obecnych rozgrywkach. Ofensywny, szybki i co za tym idzie, radosny i miły dla oka futbol prezentowany przez łodzian niestety nie przynosił efektu w postaci regularnej zdobyczy punktowej. Dlatego też podopiecznym Kazimierza Moskala życzymy, aby nie rezygnowali ze swojej filozofii! Miejmy nadzieję, że na wiosnę „Rycerze Wiosny” nadal będą prezentowali ładny styl gry, który tym razem będzie owocował punktami!
Wiśle Kraków życzymy, aby mogła się skupić wyłącznie na sprawach sportowych. Wydaje się, że ekscesy z przejęciem klubu przez dziwnych jegomościów sprzed roku i ogólnie zawirowania związane z problemami finansowymi już za wiślakami. Teraz będzie na nich czekała trudna wiosna, gdyż startować będą z pozycji przedostatniej drużyny w tabeli. Jednakże to, co powinno być na korzyść krakowian, to fakt, że w ostatnich meczach wiślacy pod wodzą – jeszcze nowego – trenera Artura Skowronka wreszcie zaczęli się rozkręcać! Nie wyobrażamy sobie, by w przyszłym sezonie zabrakło „Białej Gwiazdy” w ekstraklasie…
Koronie Kielce życzymy przede wszystkim piłkarzy, którzy będą się z kieleckim klubem utożsamiać. Przysłowiowy „szrot” sprowadzany zza granicy nie sprawi, że koroniarze odzyskają dawny blask. Na szczęście od jakiegoś czasu słychać w kuluarach kieleckiego klubu, że zmiany kadrowe nadejdą. Miejmy nadzieję, że pomogą one w utrzymaniu się Korony!
Arce Gdynia życzymy, aby mogła powalczyć o coś więcej niż utrzymanie. Ktoś powie, że już za późno na takie życzenia, ale my tylko przypomnimy wyczyn Cracovii z zeszłego sezonu, która większość część rundy jesiennej spędziła w dole tabeli, by ostatecznie bić się o europejskie puchary. I to z powodzeniem! A i pamiętajmy, że jest to ekstraklasa. Tutaj wszystko jest możliwe…
Górnikowi Zabrze życzymy tego samego co rok temu – aby wprowadzał jak najwięcej młodzieży do pierwszego składu. Teraz może mieć to podwójne korzyści, gdyż obowiązuje przecież przepis o młodzieżowcach. Czekamy na kolejnego Żurkowskiego lub Kądziora w Zabrzu!
Rakowowi Częstochowa życzymy przede wszystkim swojego stadionu. Częstochowianie mimo grania non stop na wyjeździe potrafili nieraz sprawić niespodziankę, a co też ważne – „Podróżnicy z Częstochowy” dawali swoim ulubieńcom siłę w postaci niezłego dopingu. Jesteśmy przekonani, że gdyby piłkarze spod Jasnej Góry grali na swoim stadionie, to na pewno ich wyniki sportowe byłyby lepsze.











