Wisła Płock zakończyła sezon na 8. miejscu pomimo świetnej pierwszej rundy, po której wchodziła w przerwę zimową na pozycji lidera. W tym sezonie przez wielu stawiana jest w roli kandydata do spadku, co wydaje się prawdopodobne, biorąc pod uwagę siłę innych drużyn. Zarząd klubu jednak nie chce dopuścić do takiej sytuacji i przeprowadził wiele świetnych transferów.
Przygotowanie
Wisła Płock swoje przygotowania do sezonu 2026/2027 rozpoczęła już 27 czerwca i od tego momentu rozegrała pięć sparingów kontrolnych. Pierwszym rywalem „Nafciarzy” była Pogoń Grodzisk Mazowiecki, która w zeszłym roku otarła się o ekstraklasę. Spotkanie zakończyło się spokojnym zwycięstwem 2:1, trafieniem popisał się Deni Jurić.
Następnie przypadł mecz z Polonią Warszawa, w którym zwycięstwo było jeszcze widoczniejsze. W pierwszej połowie typowo pierwsza 11 wygrywała 1:0 po golu Saida Hamulicia, a w drugiej części spotkania pojawili się zawodnicy rezerwowi oraz młodzieżowcy, którzy potrafili wbić kolejne dwa gole, które zdobyli nowy nabytek Patryk Kun oraz młody Kacper Blaszkiewicz.
Najbardziej wymagający sparing przypadł 11 lipca, kiedy to spotkali się z Banikiem Ostrawa i zremisowali 2:2 po bardzo wyrównanym spotkaniu. Bramkę otwierającą zdobył ponownie Said Hamulić, lecz następnie Wisła straciła dwie bramki i w 77. minucie Krystian Pomorski uratował wynik.
Dwa ostatnie sparingi odbyły się z Bohemians i ŁKS-em Łódź i były mocno jednostronne, kończąc się kolejno 2:0 i 3:0. Bramki zdobywali Jorge Jimenez, Adam Radwański, Said Hamulić, Łukasz Sekulski oraz Gleb Kuchko. Te wyniki mogą napawać kibiców optymizmem. Okres przygotowawczy bez żadnej porażki, i to ze stylem gry sprawiającym uśmiech, sugeruje sukces w nadchodzącym sezonie.
Duże wzmocnienia
Dion Gallapeni jest jedynym zawodnikiem, który trafił do Płocka za pieniądze. Kosewski lewy obrońca odszedł z Widzewa za 800 tysięcy euro. 21-latek jest już mocno zapoznany z otoczeniem drużyny, gdyż ostatnie pół roku spędził właśnie na wypożyczeniu w „Nafciarzach”. W trakcie tego okresu rozegrał 10 spotkań, w których zaliczył trzy asysty i wyglądał na naprawdę solidnego gracza. Wiadome było, że Wisła spróbuje powalczyć o podpis zawodnika, lecz wydawało się to nierealne. Ściągnięcie Gallapeniego tu duży znak walki drużyny Adama Majewskiego.












