Zestaw kibica PKO BP Ekstraklasy : Wisła Płock i misja utrzymanie


Wisła Płock zeszły sezon zakończyła na 8 miejscu dzięki fenomenalnej 1 części, jak będzie teraz?

26 lipca 2026 Zestaw  kibica PKO BP Ekstraklasy : Wisła Płock i misja utrzymanie
Sebastian Wiciński / Wisła Płock S.A.

Wisła Płock zakończyła sezon na 8 miejscu pomimo świetnej 1 rundy, gdzie wchodzili w przerwę zimową na pozycji lidera. W tym sezonie przez wielu stawiana jest w roli faworyta do spadku, co wydaje się być prawdopodobne, biorąc pod uwagę siłę innych drużyn.  Zarząd klubu jednak nie chce dopuścić do takiej sytuacji, przeprowadzając wiele świetnych transferów.


Udostępnij na Udostępnij na

Przygotowanie

Wisła Płock swoje przygotowania do sezonu 2026/2027 rozpoczęła już 27 czerwca i od tego momentu rozegrała 5 sparingów kontrolnych. 1 rywalem „nafciarzy” była Pogoń Grodzisk Mazowiecki, która w zeszłym roku otarła się o ekstraklasę. Spotkanie zakończyło się spokojnym zwycięstwem 2:1, gdzie trafieniem popisał się Deni Jurić.

Następnie przypadł mecz z Polonią Warszawa, gdzie zwycięstwo było jeszcze widoczniejsze. W 1 połowie typowo pierwsza 11 wygrywała 1:0 po golu Said Hamulica,  a w drugiej części spotkania pojawili się zawodnicy rezerwowi oraz młodzieżowcy, którzy potrafili wbić kolejne 2 gole, które zdobył nowy nabytek Patryk Kun oraz młody Kacper Blaszkiewicz.

Najbardziej wymagający sparing przypadł 11 lipca, kiedy to spotkali się z Banikiem Ostrawa i spotkanie zakończyło się remisem 2:2 po bardzo wyrównanym spotkaniu. Bramkę otwierającą zdobył ponownie Said Hamulic, lecz następnie Wisła straciła 2 bramki i w 77 minucie Krystian Pomorski uratował wynik.

2 ostatnie sparingi odbyły się z Bohemians i Łks-em Łódź i były mocno jednostronne, kończąc się kolejno 2 i 3 do zera. Bramki zdobywali Jorge Jimenez, Adam Radwański, Said Hamulic, Łukasz Sekulski oraz Gleb Kuchko. Te wyniki mogą napawać kibiców optymizmem. Okres przygotowawczy bez żadnej porażki i to ze stylem gry sprawiającym uśmiech sugeruje sukces w nadchodzącym sezonie.

Duże Wzmocnienia

Dion Gallapeni jest jedynym zawodnikiem, który trafił do Płocka za pieniądze. Kosewski lewy obrońca odszedł z Widzewa za 800 tysięcy Euro. 21 – latek jest już mocno zapoznany z otoczeniem drużyny, gdyż ostatnie pół roku spędził właśnie na wypożyczeniu w „nafciarzach”. W trakcie tego okresu rozegrał 10 spotkań zaliczając przy tym 3 asysty i wyglądał na naprawdę solidnego gracza.  Wiadome było, że Wisła spróbuje powalczyć o podpis zawodnika lecz wydawało się to być nierealne. Ściągnięcie Gallapeniego tu duży znak walki drużyny Adama Majewskiego.

Olaf Kobacki
Ofensywny pomocnik, który po 2 latach opuszcza wyspy, a dokładniej Sheffield Wednesday. Z polski wyjechał z Arki Gdynia, gdzie w 61 spotkaniach zdobył 21 bramek oraz 3 asysty. Trafiał do Anglii jako wielki zawodnik, aczkolwiek nie pokazał tam w zasadzie nic. Rozegrał tam przez 2 lata 30 spotkań, gdzie zaliczył zaledwie 2 asysty. Do polski wraca za darmo i ma wnieść do drużyny dodatkową opcję w ataku, która będzie dysponowała dobrym uderzeniem, dryblingiem oraz rozegraniem.

Michał Król

To zdecydowanie najważniejszy transfer w tym sezonie pod kątem ofensywy Wisły. 26 – letni skrzydłowy ma za sobą fenomenalne sezony w Motorze Lublin, gdzie przez ostanie 4 sezony występował regularnie i uzbierał 10 bramek oraz 12 asyst. Udało się zdobyć go za darmo, co jest prawdziwą okazję za zawodnika doświadczonego w tych rozgrywkach. Ma on wnosić liczby i zjawiać się w decydujących momentach spotkania, aby zapewnić Wiśle utrzymanie.

Patryk Kun

Wisła Płock szaleje z darmowymi transferami, gdyż Patryk Kun to kolejny darmowy podpis w tym okienku. Polak skończył umowę z Legią Warszawa i zdecydował się na przenosiny do drużyny, gdzie powinien mieć zapewnione spore minuty. Kun to wahadłowy o bardzo dobrych umiejętnościach jak na poziom ekstraklasy. Od sezonów prezentuje wysoki poziom, co doprowadziło go nawet do powołania do reprezentacji. Na najwyższym poziomie rozgrywkowym ma aż 191 spotkań gdzie zaliczył 15 asyst oraz 7 trafień. Kolejnym plusem 31 – latka jest jego wszechstronność, gdyż obskoczy on obydwa wahadła oraz jeśli będzie potrzeba, wystąpi także na skrzydle.

Marcin Flis

Przechodzi do ekstraklasy po byciu absolutną sensacją Pogoni Siedlce przez ostatnie 2 sezony. 32 – latek opowiadał, że w sezonie 2023/2024 bliski był podjęcia decyzji o zakończeniu kariery przez brak ofert. Jak się okazało najlepsze, było dopiero przed nim, gdyż 1 ligowa Pogoń Siedlce podpisała z nim kontrakt i wtedy wybuchł jego ukryty talent. Okazało się, że polski środkowy obrońca zaczął strzelać gole na zawołanie i w następnych 44 spotkaniach zdobył aż 18  bramek, co jest niewyobrażalnym wynikiem dla piłkarza o jego pozycji. W Płocku na pewno liczą na jego umiejętności ofensywne, jak i defensywne, które również stoją na wysokim poziomie i można założyć, że Flis będzie kluczową postacią w tym sezonie.

Pozostałe wzmocnienia to Jurcia Prsir, który ostatnie 6 sezonów spędził w chorwackiej Goricy, gdzie wyglądał bardzo dobrze i potrafił dokładać liczby ofensywne. Poprzedni sezon to 7 goli 3 asysty a jego wartość rynkowa sięga 1,5 miliona euro. Wydaję się perfekcyjnym uzupełnieniem środka pola drużyny Adama Majewskiego. Adam Radwański to kolejny zawodnik do linii środka pola, który nasze polskie podwórko zna jak własną kieszeń. W ekstraklasie ma rozegranych 80 spotkań, gdzie zdobył 7 bramek i 11 asyst. Jest boiskowym walczakiem i nie boi się agresywnego grania. Stanowić będzie wzór do naśladowania dla młodszych kolegów.

Potrzebne pożegnania

Tyle wzmocnień równało się z pozbyciem się kilku zawodników. Z zespołem zostali sami najsilniejsi, a ci, którzy nie dociągali poziomem, zostali wyrzuceni. Takim zawodnikiem jest np. Dominik Kun. Brat wymienionego wyżej brata nie doczeka się gry u jego boku, gdyż opuścił on szeregi nafciarzy na rzecz Arki Gdynia. 33 – latek jest bardzo doświadczonym zawodnikiem na poziomie ekstraklasy, lecz nie oferuje tyle ile wymaga od niego pozycja. W 33 spotkaniach w zeszłym sezonie nie strzelił ani jednego gola i zaliczył 4 asysty. W debiutanckim spotkaniu w Gdyni zdążył już wpisać się na listę strzelców.


Quentin Lecoeuche to zawodnik, który kończy swoją przygodę w Polsce po zaledwie roku. Trafił za darmo z Caen i odchodzi także za darmo tylko, że do greckiego Volos. Przez większość sezonu był podstawowym wyborem trenera, lecz nie zdecydowano się kontynuować współpracy. 32 – latka zastępuje właśnie Marcin Flis, który obejmuje podobne obszary na boisku co Francuz.


Iban Salvador to emocjonalnie najcięższe pożegnanie. Skrzydłowy spędził w Wiśle 2 sezony, gdzie w 46 spotkaniach uzbierał 5 bramek i 6 asyst. Nigdy nie można było mu odmówić zaangażowania i chęci walki.  Był lubiany przez kibiców, aczkolwiek nie wystarczyło to do przedłużenia umowy. Obecnie 30 – latek poszukuje dalej klubu.

Piłkarsko zdecydowanie najbardziej brakować będzie Wiktora Nowaka. Utalentowany środkowy pomocnik spędził zeszły sezon na wypożyczeniu w Płocku z Górnika Zabrze. Po jego zakończeniu każdy wiedział, że zatrzymanie go będzie niemożliwe. O 21 – latka biło się wiele europejskich drużyn, a ostatecznie wylądował w Slavii Praga, która zapłaciła za niego 2.4 miliona Euro. W środowisku biało – niebieskich mogą jedynie się cieszyć, że wypromowali taką gwiazdę.


Oprócz zawodników wymienionych powyżej Wisła Płock pożegnała się także Nemanja Mijuskovic, Maciej Famulak, Tomas Tavares, Kevin Custovic oraz Giannis Narchos. Byli to zawodnicy, którzy odnajdywali swoje miejsce w drużynie, lecz ich obecność nie powinna być szczególnie zauważalna. Każdy z nich został godnie zastąpiony i pozbycie się ich było najlepszą opcją dla obu stron.

Czego możemy się spodziewać ?

Na pewno Wisła Płock ma zamiar grać bardziej ofensywną piłkę, która przyciągnie do siebie więcej fanatyków. Taki sposób gry może spowodować jednak często głupie tracenie punktów poprzez naiwną chęć ataku. Trzeba jednak chwalić takie decyzje i fakt, że klub decyduję się na rozwój, a nie stanie w miejscu. Misją na ten sezon pomimo wysokiego miejsca w zeszłym sezonie będzie utrzymanie. W lidze zrobił się ścisk mocnych drużyn i przez wielu to właśnie „nafciarze” są faworytami do spadku. Jak drużyna Adama Majewskiego będzie wyglądać dowiemy się już w niedziel. Wisła zacznie wtedy swoje ligowe zmagania w wyjazdowym starciu z Rakowem Częstochowa.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze