Założyciel kanału „JZW” na YouTube, fan Realu Madryt i Ajaksu Amsterdam. Youtuber, fan „Gwiezdnych Wojen”. Przede wszystkim człowiek, który jak mało kto zna się na holenderskim futbolu. Przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów posłuchajcie, co ma do powiedzenia o drużynie Erika ten Haga Tomasz Weinert.
Skąd wzięło się Twoje zainteresowanie Ajaksem? Nie jest to przecież tak popularny klub w Polsce jak np. zespoły hiszpańskie czy angielskie.
Moje zainteresowanie wynika przede wszystkim z mojego… wieku. Moja wczesna młodość przypadała na połowę lat dziewięćdziesiątych. Kiedy zaczynałem chodzić do szkoły podstawowej, Ajax miał w składzie takich zawodników jak Kluivert, Seedorf, Overmars, Davids, bracia de Boer, van der Sar czy przede wszystkim mój ukochany piłkarz wszech czasów, czyli Jari Litmanen. Była wygrana Liga Mistrzów za van Gaala, był przegrany finał, był półfinał… była też efektowna piłka.
Ekipa z Amsterdamu była wtedy w momencie, w którym łatwo się było w niej zakochać. Najważniejsze były jednak wtedy, jak to często u dzieci, koszulki. Charakterystyczny wzór, który wyróżnia „Ajacieden” na tle Europy, od razu przypadł mi do gustu. Z biegiem lat coraz więcej wiedziałem o klubie i coraz bardziej się w nim zakochiwałem. I tak się jakoś złożyło, że nic nie wskazuje na to, żeby mi się Ajax mógł znudzić.
Co możesz powiedzieć o społeczności kibiców Ajaksu w Polsce?
Jest nas trochę. Jestem wprawdzie bardziej kanapowym kibicem i nie bardzo angażuję się w życie polskiego fanbase’u, ale wokół bardzo dobrze prowadzonego AFCAjax.pl działa może nieliczona w setkach kibiców, ale aktywna społeczność. W Amsterdamie czasami można zobaczyć flagę Polish Brigade, panowie wystawiają też dosyć często drużynę na różnych turniejach kibicowskich. Polskich „Ajacieden” jest całkiem sporo, w wielu tematach bardzo się zresztą różnimy, co owocuje fajnymi dyskusjami. Myślę, że to jedna z większych grup w Polsce, jeżeli mówimy o zagranicznych klubach spoza największych lig w Europie.
Zbliża się mecz Ajaksu z Juventusem. Jak oceniasz szanse „twojej” drużyny? Który zawodnik może najbardziej zagrozić Szczęsnemu? Dusan Tadić? Hakim Ziyech?
Dwumecz z Juventusem to zdecydowanie największe wyzwanie, przed jakim staną w tym sezonie „Joden”. Nie zamierzam w żaden sposób deprecjonować wyeliminowania Realu – drużyna z Holandii zagrała bardzo dobry dwumecz, a rewanż w Madrycie nadaje się do oprawienia w ramkę i powieszenia na ścianie. Real podchodził jednak do tej potyczki, będąc w poważnym kryzysie, „Juve” będzie dużo trudniejszym przeciwnikiem. Zwłaszcza że drużyna z Turynu jest silna fizycznie, dobrze zorganizowana w defensywie i bardzo groźna w powietrzu.











