Oskar Zawada to nazwisko, które w ostatnich latach coraz częściej pojawiało się na ustach kibiców nie tylko w Polsce, ale i poza jej granicami. Po udanych występach w australijskiej A-League oraz solidnym sezonie w Eredivisie, polski napastnik przenosi się do FC Groningen, by napisać kolejny rozdział swojej piłkarskiej kariery. Czy transfer do ambitnego holenderskiego klubu okaże się dla niego przełomem? Kim jest Oskar Zawada i jak wyglądała jego droga na europejskie boiska?
Ostatnie miesiące to dla Zawady czas dynamicznych zmian – od pożegnania z Wellington Phoenix, przez rolę lidera ataku w RKC Waalwijk, aż po transfer do klubu z północy Holandii. Warto przyjrzeć się bliżej tej drodze, analizując zarówno liczby, jak i opinie ekspertów oraz samego zawodnika.
Polak na ustach holenderskich mediów
Oskar Zawada trafił do RKC Waalwijk po świetnym okresie w Wellington Phoenix. Holenderskie media od początku zwracały uwagę na jego doświadczenie i skuteczność, a transfer oceniano jako próbę wzmocnienia ofensywy po odejściu Davida Mina. – Z jego doświadczeniem i jakością robimy kolejny krok w budowie linii ataku – mówił dyrektor techniczny Mo Allach.
Początki Zawady w Eredivisie nie były łatwe – już w drugim meczu obejrzał czerwoną kartkę, a na pierwszego gola czekał do ósmego występu. Z czasem jednak stał się kluczowym zawodnikiem Waalwijk. Zakończył sezon z bilansem 11 bramek w 29 meczach ligowych, dokładając dwa trafienia w Pucharze Holandii. Choć klub zajął 17. miejsce i spadł z Eredivisie, Polak był jednym z nielicznych jasnych punktów drużyny, co potwierdzają liczne pochwały w holenderskiej prasie.













