Serie A powraca i dla wielu kibiców calcio (w tym mnie) jest to dzień szczęśliwy. W końcu nasze oczy będziemy mogli zwrócić w kierunku Półwyspu Apenińskiego, by podziwiać zmagania piłkarzy. Przed rozpoczęciem sezonu stawiam sobie kilka pytań, a najważniejsze brzmi: czy w końcu po scudetto sięgnie ktoś inny? Długo każą nam czekać we Włoszech na innego niż Juventus mistrza, a ja osobiście liczę, że to jest TEN sezon.
Czy jednak Juventus jest na tyle słaby, a jego rywale na tyle mocni, by w końcu pokonać „Starą Damę”? Który klub poza Interem jest w stanie realnie napsuć krwi zespołowi z Turynu? Lazio? Atalanta? Może Milan?
Dzisiaj jednak startujemy od spotkania Fiorentina – Torino, w którym dojdzie do starcia dwóch Polaków. Bartłomiej Drągowski stanie naprzeciwko Karola Linettego. Drugie starcie to Hellas Werona – AS Roma. W barwach tych drugich prawdopodobnie zobaczymy już Arkadiusza Milika.
Gang Świeżaka chce obronić tytuł
Serie A przez wielu kojarzone jest z ligą emerytów, w której piłkarze często mają powyżej trzydziestego roku życia i chylą się ku końcowi. Mało kto zauważa jednak, że we Włoszech często kluby dają szansę całkowicie młodym, nowym trenerom. Tytułowy „Świeżak” nawiązuje oczywiście do Andrei Pirlo, który ku zaskoczeniu wszystkich został pierwszym trenerem „Starej Damy”.
Co zabawniejsze, został nim, nie mając wymaganej licencji UEFA Pro. Dopiero po objęciu sterów w „Juve” ukończył kurs. Da się prowadzić wielki klub bez UEFA Pro? Da się… Nie, żebym coś sugerował, panie Boniek.
Juventus jest wystarczająco silny, by sięgnąć po kolejny tytuł. Tu nie ma wątpliwości. Jest tylko jedno „ale” i jest to osoba trenera. Czy to nie za szybko? Czy podoła? Ciekawi mnie, jak sobie poradzi Pirlo w roli szkoleniowca jednego z najmocniejszych klubów na świecie z praktycznie zerowym doświadczeniem. Być może ktoś mi to wytknie, ale myślę, że w grudniu Andrea Pirlo będzie mógł leżeć na jednej z włoskich plaż (no chyba że za zimno będzie) i popijać drinki. W to, że lubi popijać drineczki, też łatwo uwierzyć, mając w pamięci ostatni filmik z jego udziałem, który podbił piłkarskiego Twittera. Świeżak czy nie, Pirlo ma zespół, który jest i musi być uznawany za jednego z kandydatów do końcowego tryumfu w Serie A. Bez względu na problemy kadrowe, wiekowe etc.
Polacy w Serie A
Na początek chciałbym nadmienić, że najmniej będzie o Szczęsnym. Nie ma sensu. To wciąż najlepszy bramkarz Serie A i jednocześnie najlepszy polski piłkarz tej ligi. Zapraszam do sekcji „komentarze”, jeśli ktoś chce podyskutować na ten temat.











