Jan Urban od dziś nie jest już trenerem Polonii Bytom. Były szkoleniowiec warszawskiej Legii zrezygnował ze stanowiska, które przejął po Juriju Szatałowie.

Urban z drużyną bytomskiej Polonii pracował od 30 października tego roku. Zanotował dwa zwycięstwa, remis, a dwukrotnie jego drużyna schodziła z boiska pokonana. Polonia znajduje się po rundzie jesiennej na 13. miejscu w tabeli, mając tyle samo punktów, co będąca w strefie spadkowej Arka. Wiosną drużynę czeka więc tru dna walka o utrzymanie w Ekstraklasie, jednak już nie pod wodzą Urbana.
– Dosyć szybko otrzymałem ofertę od prezesa Bartyli i długo się nie namyślając, przyjąłem ją. Zaczęliśmy dobrze, bo w dwóch meczach wyjazdowych, zdobyliśmy cztery punkty. Później jeszcze zwycięstwo z Arką i co dosyć kuriozalne, kiedy widowiskowość gry Polonii się poprawiła, brakowało nam skuteczności i minimalnie przegraliśmy z Legią i Lechem. Okres pracy tutaj oceniam bardzo pozytywnie, miałem do czynienia ze znakomitymi ludźmi w sztabie szkoleniowym. Do pracy piłkarzy, wcześniej wspomnianego sztabu, nie można mieć absolutnie żadnych zastrzeżeń. Pod tym względem pełen profesjonalizm. Niestety baza treningowa nie jest mocną stroną tego miasta i przerzucanie treningów raz tutaj, raz tutaj, było męczące. Polonia ma szanse na utrzymanie, to zależy jednak od wielu czynników. Jest kilka pozycji, które trzeba wzmocnić i jeżeli wiosną gra będzie skuteczniejsza, to myślę, że ten zespół stać na dalszy byt w Ekstraklasie – powiedział Urban.
O kurcze-ALE DLACZEGO??? Bo trener Urban jakby nie
uzasadnił tego:I