Real Madryt w pierwszych meczach sezonu 2021/2022 to zespół składający się z doskonałej mieszanki doświadczenia i młodości. Najlepszym przykładem jest duet dwóch prawdopodobnie najlepszych piłkarzy w lidze. Karim Benzema i Vinicius Junior, jeden to 33-letni weteran, drugi – 21-letnia perełka „Los Blancos”. Obaj znakomicie ze sobą współpracują, a to nie koniec takich duetów.
Można wspomnieć o tercecie Modrić, Fede Valverde, Eduardo Camavinga wspieranym przez Casemiro. Trudno o lepszego nauczyciela gry w środku pola niż Luka Modrić. W końcu to Chorwat przerwał dominację Cristiano Ronaldo i Leo Messiego w kolejnych zdobywanych złotych piłkach. 36-letni profesor środka pola może codziennie wykładać rzemiosło młodym „studentom”, a oni czerpią z tego garściami. Największe korzyści daje to Realowi Madryt.
Nie można też zapominać o Ederze Militao, który w Realu Madryt de facto gra od końcówki poprzedniego sezonu. Wówczas wskoczył do wyjściowej jedenastki Zinedine’a Zidane’a z konieczności i do dziś już z niej nie wyskoczył. Po przyjściu Carlo Ancelottiego stał się niepodważalnym zawodnikiem pierwszego składu i jednym z niewielu, którzy rozegrali wszystkie możliwe minuty w obecnym sezonie.
Za plecami wymienionych młodzianów czają się już kolejni. Tym razem chodzi o wychowanków Realu Madryt. Miguel Gutierrez, Antonio Blanco i Sergio Arribas – na rozwój tych diamencików z pewnością czekają kibice „Los Blancos”. Biorąc jednak pod uwagę formę „Titulares”, na pewno nie będzie o to łatwo. Trzeba pamiętać także o wypożyczonych Take Kubo i Reinierze.
Real ściągnął francuskiego magika środka boiska
Przyjście do Madrytu Eduardo Camavingi to w pewnym sensie transfer spodziewany, a zarazem zupełnie nieoczekiwany. Dlaczego? Wiele mówiło się o tym, że reprezentant Francji ma zasilić szeregi „Królewskich”, ale spekulowano, że stanie się to faktem za darmo, rok później. Wobec fiaska transferu Mbappe do Realu Madryt Florentino Perez wspólnie ze swoją świtą uznali, że liczba Francuzów w składzie musi się zgadzać.
W ten sposób na Bernabeu mogliśmy przywitać Camavingę już tego lata. Podobno była to także prośba Carlo Ancelottiego, który od początku widział konieczność wzmocnienia drugiej linii wobec nieobecności Ceballosa, Kroosa i braku formy Isco oraz Asensio. Po przyjściu Francuza do Madrytu wydawało się, że jest to transfer obliczony raczej na przyszłość.
Rzeczywistość zweryfikowała te przypuszczenia. Eduardo Camavinga wszedł do Realu Madryt z buta, a także z drzwiami. Co tu dużo pisać, młody pomocnik wychowany w Rennes po prostu robi w Madrycie furorę, o jakiej pewnie nawet sam nie marzył. Gol, asysta, kilka technicznych fajerwerków pokazujących wielką pewność siebie oraz znakomite wejście na Mestalla. Miał być przyszłością, a jest teraźniejszością. Strach pomyśleć, co będzie, gdy odpowiednio się rozwinie.
https://www.youtube.com/watch?v=DAWuTgt3y60
Madrycki zaciąg z kraju kawy
Szef defensywy na lata
Długo mogło wydawać się, że Eder Militao będzie uznany transferowym flopem w Realu Madryt. Sytuacja zmieniła się jednak w drugiej połowie sezonu 2020/2021. Eder Militao z konieczności stał się podstawowym środkowym obrońcom Realu Madryt i od tamtego czasu nikt nawet nie zbliżył się do jego pozycji w zespole.













