Sezon 2017/2018 został zdominowany przez FC Barcelona, która zakończyła rozgrywki z 14-punktową przewagą nad drugim Atletico Madryt i z 17-punktową nad odwiecznym rywalem – Realem Madryt. Na szczęście, oprócz piłkarzy z Katalonii wyróżniali się też zawodnicy innych klubów. Przedstawiamy jedenastkę sezonu 2017/2018 według naszej redakcji.
FC Barcelona szybko zapewniła sobie mistrzostwo. Tak naprawdę już w grudniu, po wygraniu El Clasico została uznana za mistrza Hiszpanii. W minionym sezonie La Liga nie brakowało emocji, ostrych fauli, kontuzji, dziwnych zachowań piłkarzy (jak to Simone’a Zazy), pięknych bramek oraz smutnych pożegnań w ostatniej ligowej kolejce.
Ze swoimi klubami rozstali się Fernando Torres i Andres Iniesta, a na emeryturę przeszedł weteran hiszpańskich boisk Xabi Prieto (o legendzie RSSS więcej tutaj). Pierwsza dwójka to legendy swoich klubów. Łezka w oku się kręciła na widok żegnających się piłkarzy. Ale wróćmy do naszej jedenastki sezonu.
https://www.youtube.com/watch?v=OdRybxdB7OE
Bramkarz
Wybieraliśmy pomiędzy Janem Oblakiem (Atletico) a Ter Stegenem (FC Barcelona). Obaj mają za sobą fantastyczny sezon. Słoweniec wpuścił najmniej goli w całej lidze, ale wydaje nam się, że to niemiecki bramkarz „Dumy Katalonii” miał większy wpływ na wyniki swojej drużyny. Spektakularne obrony, ratowanie zespołu w beznadziejnych sytuacjach – to wszystko przyczyniło się do dominacji Barcelony w La Liga. Ter Stegen znajduje się w czołówce najlepszych bramkarzy na świecie. Czy będzie numerem 1 w swojej reprezentacji na zbliżających się wielkimi krokami mistrzostwach świata? Oby tak, bo jest w naprawdę dobrej formie.
https://www.youtube.com/watch?v=Q-0f9zOd4yc
Obrońcy
Filarem każdej linii defensywnej jest para środkowych obrońców. W naszej jedenastce sezonu postawiliśmy na francuski duet Umtiti–Varane. Wicemistrzowie Europy mają za sobą udany sezon. Oboje rozegrali w swoich klubach ponad 3500 minut (Umtiti – 3539, a Varane – 3711).
Umtiti w 40 spotkaniach strzelił tylko jedną bramkę. Podstawowy obrońca FC Barcelona należy do zawodników, z którymi nie jest łatwo rywalizować na boisku. Jego główne atuty to warunki fizyczne i umiejętność przewidywania tego, co zrobi przeciwnik. W minionym sezonie ujrzał siedem żółtych kartek.
Jeśli chodzi o obrońcę Realu Madryt, to ten świetnie gra w powietrzu. Jeśli jest dośrodkowanie w pole karne „Królewskich” i znajduje się tam Varane, to niemalże ze stuprocentowym przekonaniem można się spodziewać, że wygra on walkę o piłkę. Ponadto Francuz jest chyba najszybszym środkowym obrońcą na świecie, a na pewno w La Liga. W tym sezonie zaliczył dwie asysty.
Na lewą obronę wybraliśmy Jordiego Albę. Zawodnik Barcelony ma za sobą fenomenalny sezon. Szczególnie jego pierwszą część, w której był motorem napędowym swojej drużyny. Każda piłka, którą posyłał w pole karne przeciwnika, była wykorzystywana przez kolegę z drużyny. Dogrywał futbolówkę na milimetry, a jego zrozumienie z Leo Messim było zabójcze dla przeciwników. Lewy obrońca Barcelony stał się największym beneficjentem odejścia Neymara. W 48 meczach strzelił trzy gole i zaliczył 12 asyst.












