W składzie Paris Saint-Germain występuje obecnie pięciu ofensywnych zawodników, którzy często w pojedynkę są w stanie zadecydować o losach spotkania. Trener Paryżan Thomas Tuchel jest obecnie jedynym trenerem w Europie, który posiada problem, jakiego inni mogliby mu pozazdrościć. Jest to problem bogactwa. Podczas ustalania wyjściowej jedenastki przez Niemca pojawia się mały kłopot, ponieważ bywają momenty, że każdy z napastników zasługuje na grę. Kylian Mbappe, Neymar, Mauro Icardi, Edinson Cavani czy Angel Di Maria. Ta elita na papierze przyprawia przeciwników o ciarki, a na boisku tylko to potwierdza, dlatego trener co weekend staje przed trudnym zadaniem.
Wszyscy zasługują na grę, ale nie każdy zmieści się do wyjściowej jedenastki. Właśnie tak brzmi problem Thomasa Tuchela, który od początku sezonu ma poważny problem z poukładaniem linii ataku. Nie jest to problem, którego nie da się rozwiązać. Jednak status każdego z ofensywnych zawodników Paris Saint-Germain nie zezwala trenerowi na regularne sadzanie zawodnika na ławce rezerwowych. Wyjątkiem może tutaj być Eric Maxim Choupo-Moting, który stanowi opcję awaryjną. Doszukując się plusów całej sytuacji, można powiedzieć, że jeśli jeden z zawodników odniesie kontuzje, w jego miejsce wskakuje doskonały zmiennik. Jednak jest to tylko teoria, a nie wyjście z sytuacji. Na jakie warianty zdecyduje się Thomas Tuchel?
Problemy – doświadczenie – talent
Tercet Neymar – Cavani – Mbappe od ponad dwóch lat sieje postrach w defensywach przeciwników. Najmocniejszą stroną tej trójki jest skuteczność. Podsumowując statystyki strzelonych bramek względem oddanych strzałów w poprzednim sezonie stanowili najlepsze trio w europie. Boisko często nie odwzorowywało ich relacji prywatnych. Doskonale pamiętamy początki Neymara w Paris Saint-Germain oraz jego rzekome konflikty z Edinsonem Cavanim. Kilka miesięcy później analitycy doszukali się statystyk, które mówiły nam, że Urugwajczyk jest zdecydowanie numerem trzy. Potem dochodziły kontuzje, szczególnie w przypadku Neymara. Na tym wszystkim najlepiej skorzystał Kylian Mbappe.
Mistrz Świata z 2018 roku oraz król strzelców Ligue 1 z 33 bramkami na koncie. Dołożył największą cegiełkę do zdobytego przez Paris Saint-Germain mistrzostwa kraju. Jego współpraca z Neymarem i Cavanim przebiega znakomicie. Idealnie wkomponował się w politykę najpierw Unaia Emery’ego, a następnie Thomasa Tuchela. Na ten moment wydaje się jedynym nieskażonym elementem ofensywnej układanki PSG. Niestety w przypadku Neymara jest inaczej. Brazylijczyk od początku sezonu 2018/2019 do teraz rozegrał zaledwie 1893 minuty w ligowych spotkaniach i co chwila boryka się z kontuzjami. Do tego doszła afera związana z jego niedoszłym transferem do FC Barcelona.
Neymarowi nie można odmówić talentu, jednak niestety nie zawsze idzie on w parze z rozsądkiem. Przechodząc do Paris Saint-Germain osiągnął status zawodnika nietykalnego oraz gwiazdy niezastąpionej. Jak wiadomo, tylko do czasu. Doświadczony Edinson Cavani wydaje się być najbliżej odejścia z zespołu. Latem do klubu przybył na roczne wypożyczenie Mauro Icardi. Argentyńczyk doskonale wkomponował się w układankę Tuchela i podczas nieobecności Urugwajczyka spisuje się znakomicie. Ten sezon będzie kluczowym pod kątem dalszego istnienia tercetu Neymar – Cavani – Mbappe.












