Nieczęsto zdarza się, by do naszej ligi trafiali młodzi zawodnicy z przeszłością w czołowych młodzieżowych kadrach Europy. Szczególnie z takiego kraju jak Portugalia, gdzie w słynnym FC Porto na „szerokie” wody wypływał bohater naszego tekstu. Tomas Podstawski jeszcze kilka lat temu uważany był za wielki talent w swoim kraju. W letnim okienku transferowym postanowił podpisać kontrakt ze średniakiem polskiej ekstraklasy, Pogonią Szczecin.
Obiecujące początki
Swoją karierę Podstawski rozpoczął w Boaviscie, jednym z mniejszych klubów w Porto. Nieprzypadkowe jest jego polsko brzmiące nazwisko – jego matka była reprezentantką Polski w gimnastyce, natomiast ojciec grywał w koszykówkę i piłkę ręczną na zawodowym poziomie. Sportowe tradycje po swoich rodzicach odziedziczył nie tylko Tomas, bowiem dwójka jego braci, Antonio i Filipe, również gra w piłkę. Antonio ma 20 lat i występuje w trzeciej lidze portugalskiej, Filipe jest natomiast dwa lata młodszy i szkoli się w juniorach Vitorii Setubal.
Mimo polskich korzeni Tomas od najmłodszych lat reprezentował młodzieżowe kadry Portugalii. Co więcej, był tam uważany za czołowego piłkarza – w reprezentacji U-17 rozegrał dziewiętnaście spotkań, był nawet jej kapitanem. Z kadrą do lat 19 osiągnął swój największy sukces, w 2013 roku dochodząc do półfinału mistrzostw Europy. Warto dodać, iż jako wychowanek Boavisty już w wieku trzynastu lat trafił do większego klubu, FC Porto, co z pewnością pozytywnie wpłynęło na jego wyszkolenie.
Kariera Tomasa rozwijała się więc harmonijnie. Sukcesy z reprezentacją wpływały na jego notowania w rokrocznie triumfującym w Primeira Liga klubie. W 2012 roku Podstawski znalazł się nawet na ławce FC Porto w meczu Ligi Europy z Manchesterem City. Był wymieniany w jednym szeregu z takimi talentami jak chociażby Andre Silva obecnie robiący furorę w Sevilli.
Seniorski przeskok
Ostatecznie od tamtego czasu jedyne występy, jakie notował Portugalczyk w seniorskiej piłce, to spotkania rezerw swojego zespołu. Takie kluby jak FC Porto posiadają mnóstwo młodych, utalentowanych zawodników – droga do pierwszego składu nie jest więc usłana różami. Podstawski w sezonie 2015/2016 był jednak kapitanem w drugim zespole, dzięki czemu jako 20-latek został powołany do olimpijskiej kadry Portugalii. Wraz z nią dotarł do ćwierćfinału igrzysk rozgrywanych w Rio de Janeiro.
Tomasowi wciąż brakowało kropki nad „i”, czyli upragnionego debiutu w pierwszej drużynie FC Porto. Rywalizacja w środku pola była olbrzymia, do składu wchodził brylujący obecnie w Premier League Ruben Neves, a obok niego grywał reprezentant Portugalii Danilo Pereira. To towarzystwo można uzupełnić Sergio Oliveirą, również członkiem kadry obecnych mistrzów Europy.
Czarę goryczy przelał sezon 2016/2017, kiedy Tomas doznał poważnej kontuzji i rozegrał tylko osiem spotkań w drugiej lidze portugalskiej. Wówczas miał już 21 lat. W piłkarskiej kulturze takich krajów jak Portugalia o zawodniku w tym wieku mówi się już „ukształtowany”. Podstawski postawił więc na uniezależnienie się od FC Porto, gdzie zapewne czekałby następnych kilka lat na załapanie się do szerokiego składu pierwszej drużyny.












