Całkiem przyzwoicie w rozgrywkach Bundesligi radzi sobie ekipa Hoffenheim. Nic dziwnego, gdy w składzie ma się takich graczy, jak Luiz Gustavo, Sejad Salihović, Demba Ba czy też Vedad Ibisević. Coraz śmielej do drzwi wielkiej piłki puka jednak rosły 19-latek o togijskich korzeniach, Peniel Mlapa.
Przez wielu znawców futbolu czarnoskóry atakujący jest porównywany do słynnego Emmanuela Adebayora. Do klasy gracza Man City jeszcze mu sporo brakuje, co jednak nie przeszkadza Mlapie być jednym z najbardziej obiecujących młodych graczy w Niemczech.

Podobnie jak Adebayor, Peniel przyszedł na świat w stolicy Togo, Lome, 20 lutego 1991 roku. Gdy był dzieckiem wraz z rodzicami przeniósł się do Niemiec, gdzie okazało się, że ma smykałkę do piłki nożnej. Jako siedmiolatek zaczął grać w drużynie FC Unterföhring, zaś już dwa lata później został wykupiony przez TSV Monachium. Tam szybko zyskał sobie łatkę piekielnie utalentowanego snajpera, a jeszcze zanim mógł grać na arenie międzynarodowej, podobnie jak rodzice, otrzymał niemiecki paszport.
Zaledwie 17-letni Mlapa zdobył dziesięć bramek w dziewiętnastu meczach sezonu 2008/2009 dla juniorskiej drużyny TSV. Szybko awansował do drugiej drużyny, a jeszcze przed zakończeniem sezonu zdążył rozegrać dwa spotkania w pierwszej ekipie.
Poprzedni sezon był prawdziwym popisem umiejętności Peniela, który błyszczał w 2.Bundeslidze. Pierwszego gola w seniorskiej piłce zdobył w przegranej 1:3 potyczce z St. Pauli, później trafiał również do siatki między innymi w meczach z FSV Frankfurt i MSV Duisburg.

Ogółem minione rozgrywki Mlapa zakończył z 21 meczami i sześcioma trafieniami na koncie. Niezbyt oszałamiająca skuteczność, jednak jego niezaprzeczalny talent i zagrożenie, jakie sprawiał obrońcom rywali, nie uszły uwadze silniejszych ekip. Mówiło się, że czarnoskóry młodzieniec może trafić do Evertonu, ostatecznie jednak do tego nie doszło.
Nie jest niespodzianką, że o utalentowanego napastnika zaczęły ubiegać się narodowe reprezentacje. Selekcjoner drużyny narodowej Togo w listopadzie zeszłego roku zamierzał powołać go na mecz eliminacji mistrzostw świata z Gabonem. Mlapę przeraziła chyba jednak możliwość gry w seniorskiej piłce na szczeblu reprezentacyjnym i wybrał powołanie do kadry Niemiec do lat 19. Ogółem wystąpił w niej 10 razy i strzelił jedną bramkę. Co więcej, w tym roku zadebiutował w reprezentacji do lat 21.
Nie tylko powołanie do drużyny narodowej potwierdza fakt, że gra i talent Peniela nie przeszły niezauważenie dla oficjeli z Niemieckiej Federacji Piłkarskiej. Został bowiem wybrany Młodym Piłkarzem Roku w Niemczech.

Latem Mlapa postanowił spróbować swoich sił w 1.Bundeslidze i podpisał trzyletni kontrakt z Hoffenheim. Ten klub z maleńkiego miasteczka słynie z dobrej pracy z młodzieżą. Nasz bohater błysnął już w swoim debiucie, gdy w wygranym 4:1 meczu z Werderem Brema wpisał się na listę strzelców.
Peniel ma podobne warunki fizyczne do wspomnianego Adebayora, mierzy aż 193 centymetry wzrostu i waży o 14 kilo więcej niż Togijczyk. Dobrze gra tyłem do bramki, choć zdarza mu się jeszcze tracić piłkę. Z czasem powinno przyjść doświadczenie, które sprawi, że jeszcze bardziej rozwinie umiejętność zastawiania się, tak niezbędną przy braku odpowiedniej szybkości.
Mlapa, choć młody, już daje się poznać jako prawdziwy profesjonalista. Ciężko pracuje na boisku i poza nim i jest lubiany przez kolegów z każdej drużyny, w której grał.
Co ważne, Peniel twardo stąpa po ziemi, ceni sobie wartości rodzinne, a smykałkę do piłki uważa za talent od Boga. W jednym z wywiadów stwierdził, że to On dał mu odpowiednie warunki do uprawiania tego sportu. Pierwszą bramkę zdobytą w barwach TSV Monachium zadedykował rodzinie. Tuż po trafieniu do siatki spojrzał w stronę trybun, gdzie siedział jego ojciec.

Jak do tej pory w Bundeslidze Peniel Mlapa rozegrał sześć meczów i trafił zaledwie raz. Można być jednak pewnym, że dzięki naturalnej sile, umiejętnościom i ciężkiej pracy, wkrótce będzie kolejną pierwszoplanową postacią w młodej i obiecującej reprezentacji Niemiec.
Tak Peniel Mlapa strzelił debiutanckiego gola w 1.Bundeslidze: