Oskar Wójcik zaliczył oficjalny debiut w Bundeslidze. Polak wszedł na ostatnie 11 minut ligowego starcia z Augsburgiem. Werder Brema ostatecznie po szalonym powrocie wygrał 3:2. Były gracz Cracovii pomógł swojej drużynie w zdobyciu niezwykle cennych trzech punktów. Ekipa z Bremy wskakuje na 6. miejsce w tabeli.
Solidne minuty Polaka
Oskar Wójcik spędził na boisku 11 minut podstawowego czasu gry oraz czas doliczony. Co prawda wszedł na boisko w trudnym, chaotycznym momencie, jednak dał swojej drużynie to, czego potrzebowała. W jego grze nie brakowało celnych podań, skutecznych wybić z pola karnego, a nawet jednego progresywnego rajdu. Gdy rywale próbowali podchodzić pod pole karne Werderu, ten raz po raz wybijał futbolówkę poza „szesnastkę”. Co najważniejsze – Polak zachował zimną krew w samej końcówce spotkania, dzięki czemu unikał nerwowych fauli i nie dał sędziemu powodów, by go napomnieć.
Warto dodać, że cały mecz na ławce rezerwowych spędził drugi Polak występujący w Werderze Brema – Dariusz Stalmach. Ten jednak ma już za sobą debiut, a w nim dołożył nawet trafienie. Poza kadrą meczową znalazł się Dawid Kownacki.Dzięki tej spektakularnej wygranej w doliczonym czasie ekipa z Bremy awansowała na 6. miejsce w tabeli Bundesligi.
Szalony mecz w Bremie
Sobotnie starcie nie układało się po myśli miejscowych. Robin Fellhauer rozpoczął strzelanie w 18. minucie. Calvin Brackelmann podwyższył na 2:0 w 58. minucie spotkania. Kiedy wydawało się, że punkty odjadą z Weserstadion, Werder Brema rzucił wszystkie siły do ataku. Sygnał do ataku dał Marco Grull, który w 66. minucie spotkania zmniejszył stratę do jednobramkowej. W 79. minucie doszło do zmiany na środku defensywy – Amosa Piepera zastąpił Oskar Wójcik.
W 86. minucie rozpoczął się natomiast szalony powrót „Zielono-białych”. Niclas Fuellkrug wyrównał stan rywalizacji, a szalony pościg zwieńczył Mitchell Weiser golem na 3:2 w trzeciej minucie doliczonego czasu gry. Werder Brema zalicza niezwykle cenne zwycięstwo. Po czterech spotkaniach ma w dorobku siedem punktów i okupuje 6. miejsce w tabeli Bundesligi.
Kolejny krok milowy Oskara
Dla Oskara Wójcika, który jeszcze cztery lata temu występował w czwartoligowych rezerwach Cracovii, debiut w Bundeslidze jest niesamowitym wydarzeniem. Po znakomitym sezonie w PKO BP Ekstraklasie, który został ukoronowany debiutem w seniorskiej kadrze, Polak przeniósł swoje talenty do sąsiada z Zachodu za kwotę rzędu 3 milionów euro.
Trener Daniel Thioune z pewnością ma pomysł na młodego defensora, który będzie walczył o pierwszy skład. Sobotni, udany występ w nerwowej końcówce meczu z Augsburgiem potwierdził, że Oskar Wójcik potrafi udźwignąć presję Bundesligi. Kilkanaście szalonych minut na Weserstadion to dowód, że 23-latek zamierza mocno naciskać na obecnie podstawowych stoperów i regularnie będzie walczył o podstawową jedenastkę.









